Obecna sytuacja skłania do zastanowienia, jak głęboko zniżka sięgnie, czy mamy do czynienia z korektą tegorocznego wzrostu, czy też z powrotem do bessy, co w perspektywie kolejnych miesięcy zagroziłoby dołkowi w okolicy 1000 pkt. Impet spadku z tego tygodnia skłania do przekonania, że mamy do czynienia dopiero z początkiem przeceny. Po okresie dystrybucji nastąpiło zdecydowane wybicie w dół. Dlatego są małe nadzieje na to, by zniżkę powstrzymało 38,2-proc. zniesienie tegorocznego wzrostu (1430 pkt). Jednak ten poziom może dać posiadaczom przynajmniej krótkotrwałe wytchnienie.
Jednocześnie trzeba odnotować, że zniżkę napędza rozczarowanie inwestorów, że wypadki nie przebiegają po myśli zdecydowanej większości. Przeważała opinia, że trwająca od września konsolidacja jest przystankiem przed dalszym ruchem w górę. Teraz okazuje się, że była to umiejętna dystrybucja. Biorąc pod uwagę, że z grubsza konsolidacja miała wysokość 200 pkt, to możliwe jest, że WIG20 bez większych przeszkód dotrze do 1300 pkt.
Sporym zagrożeniem jest to, co dzieje się z dolarem. Indeks mierzący wartość amerykańskiej waluty względem sześciu światowych walut jest na najniższym poziomie od początku 1997 r. Euro przebiło się ponad tegoroczny szczyt przy 1,19 dolara. To zniechęca do inwestowania w amerykańskie akcje. W tym kontekście nie dziwi słabość giełd w USA. Tamtejsze indeksy spadają od 4 sesji. Kolejna zniżka przesądzi o odwróceniu trendów na spadkowe.
Warto też odnotować trwającą przecenę na rosyjskiej giełdzie. Indeks RTS spada dziś poniżej poziomu, jaki osiągnął po aresztowaniu Chodorkowskiego. Potwierdzają się zatem przypuszczenia, że odwrót zagranicznych inwestorów z tego rynku może przybrać trwały charakter. To nie jest sprzyjająca okoliczność dla rynków w naszym regionie.
Po godzinie notowań najbardziej tracił KGHM, ponad 5%. Ponad 3% w dół szedł kurs PKN. To te firmy były motorem napędowym tegorocznej zwyżki. Dlatego tak znaczne ich spadki potęgują negatywny obraz rynku. Kurs Banku Millennium jest najniższy od 1996 r. W pewnej chwili spadał poniżej 2,3 zł.