Po niezłej sesji w USA otwarcie wypadło na lekkim plusie - ponad przebitym w środę wsparciem na 1476 pkt., ale poniżej bariery w strefie 1479-1485 pkt. Na początku było w miarę spokojnie, ale po niewielkim osłabieniu już pierwsza z powyższych barier sprawiała bykom problemy. Krótko po otwarciu kasowego napłynęła wiadomość o eksplozjach w Turcji, co wywołało gwałtowną przecenę na większości giełd nie omijając naszej. Krótki przystanek nastąpił przy wsparciu w strefie 1456-1457 pkt., ale podaż uporała się z nim i kurs ruszył na kolejne z ograniczeń, jakie na wysokości 1436 pkt. tworzyło 50% zniesienia całego wzrostu grudniowej serii. Tu także nie było obrony i spadki trwały dalej. Pierwsza aktywniejsza próba odbicia nastąpiła z poziomu 1417 pkt., ale była tylko ruchem powrotnym do ostatniej z powyższych granic. Wystarczyło to jednak aby napór podaży zelżał i chociaż przez resztę dnia rynek opadał w dół to jednak już nie tak dynamicznie. Pod koniec mieliśmy jeszcze minimum na 1408 pkt., ale głównie za sprawą zamknięcia kurs został wyciągnięty wyżej.
Sesja pogłębia fatalną sytuację i potwierdza, że większe odwrócenie obecnego trendu w najbliższym czasie jest mało prawdopodobne. Słabość popytu aż nadto była widoczna na początku, kiedy to miał spore problemy przy pokonanym dołku z końca września na 1476 pkt. nie mówiąc już o luce bessy w przedziale 1479-1485 pkt. Podaż za to i tak już dominująca dostała kolejny mocny argument by pokazać kto sprawuje kontrolę nad rynkiem. W rezultacie bez większej walki pękły kolejne istotne wsparcia, a zwłaszcza dolna linia dwumiesięcznego kanału spadkowego na poziomie 1457 pkt. i 50% zniesienia fali zwyżkowej z marca na wysokości 1436 pkt. To niewątpliwe mocne negatywne przesłanki, nie pozwalające obecnie liczyć na trwalsze odwrócenie trendu spadkowego. Uspokojenie sytuacji, a nawet odbicie są jednak wkrótce dość prawdopodobne, a przemawiają za tym duże wyprzedanie rynku oraz bliskość kolejnego wsparcia. Pochodzi ono od dolnej granicy półtoramiesięcznego kanału spadkowego biegnącej aktualnie na wysokości 1400 pkt. i właśnie w jej pobliżu wypadło wczorajsze minimum. Już dziś może dojść do takiej próby wyhamowania, choć nie będą jej sprzyjać spadki w USA. Większa zwyżka jest wprawdzie mało prawdopodobna, ale w pierwszej części możliwe jest lekkie odbicie. W miarę upływu czasu powinno dojść do uspokojenia, które może wykorzystać podaż, choć wspomniane wsparcie powinno się obronić.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1408, 1400, 1387
Oporu - 1436, 1455, 1460