Poziom wsparcia przy 1400 pkt, wynikający z 33-procentowego zniesienia tegorocznej hossy, zadziałał. Ostatnie spadki doprowadziły jednak do powstania szeregu oporów, w obliczu których stoją teraz byki. Zwyżki staną się bardziej wiarygodne dopiero po wybiciu w okolice 1490 pkt, poniżej którego widnieje luka bessy.
Odreagowaniu sprzyja dość silne zachowanie giełd amerykańskich. Kluczowy indeks S&P 500 zdecydowanie utrzymuje się powyżej 1030 pkt. Jest to poziom wsparcia wyznaczony przez wrześniowy dołek. Mimo słabego dolara inwestorzy od dłuższego czasu wstrzymują się z większą wyprzedażą akcji, licząc na kolejne dobre dane o stanie gospodarki. Z drugiej strony jest to za mało, by podciągnąć kursy zdecydowanie wyżej. Trudno określić, jak długo może jeszcze potrwać ten stan. Kluczowa jest w tej chwili obserwacja poziomów wsparcia i oporu.