Byki wykazywały jednak na początku dużą ostrożność i czuły spory respekt już przed oporem na 1436 pkt. Tuż po rozpoczęciu na kasowym starały się go nawet mocniej zaatakować, ale wywołało to aktywniejszą reakcję podaży. Kurs nie tylko zszedł znowu na minus, ale też poniżej otwarcia. Skutecznym wsparciem stał się poziom 1415 pkt. i nieudane próby jego przebicia okazały się kulminacyjnym momentem sesji. Z tego poziomu zaczęło się bowiem odrabianie strat, które było dość mocnym ruchem wzrostowym. Wcześniejsza bariera została pokonana bez większych problemów, a kolejnym celem zwyżki był opór w połowie czwartkowego korpusu na 1451 pkt. Z marszu nie udało się go jednak sforsować i w pobliżu doszło do osłabienia, jednak była to tylko korekta. Po półtorej godzinie kurs ruszył bowiem znowu do góry przystępując do kolejnego testu. Pomimo kilkakrotnego naruszenia nie udało się jednak utrzymać dłużej ponad oporem, a efektem był kolejny spadek w końcówce.

Zahamowanie spadków może być o tyle ważne, że nastąpiło w pobliżu dolnej granicy półtoramiesięcznego kanału spadkowego, ale niewiele zmienia ono fatalny obraz rynku. Popyt jest w dalszym ciągu zbyt słaby by liczyć w najbliższym czasie na mocniejsze odreagowanie nie mówiąc już o silniejszych sygnałach zapowiadających trwalszą zmianę kierunku. Potwierdza to nieudana próba pokonania pierwszego z ważniejszych oporów na 1451 pkt. Była to jednak tylko namiastka tego co czekać może byki wyżej, jak chociażby przy przebitej w czwartek dolnej granicy trzymiesięcznego kanału spadkowego biegnącej obecnie na wysokości 1457 pkt. nie mówiąc już o otwartych ostatnio lukach bessy. Taki układ nie pozostawia więc wątpliwości, że większa zmiana trendu jest wkrótce mało prawdopodobna, a więc nie ma powodów by próbę odreagowania traktować inaczej niż jako korektę spadków. Nie przekreśla to jednak szans przejściowe wyhamowanie przeceny. Rynek jest wyprzedany, a sygnalizujące to wskaźniki przymierzają się do wygenerowania sygnałów kupna. To obok obronionego minimum na 1408 pkt. i dolnej linii kanału spadkowego z początków października (aktualnie ok. 1457 pkt.) przesłanki pozwalające oczekiwać kilkusesyjnej stabilizacji. Już dziś mogą w tym pomóc poza piątkową poprawą w miarę spokojne notowania za oceanem. Istotny poziom 1476 pkt. i luka w strefie 1479-1485 pkt. nie są raczej zagrożone, ale niewykluczona jest mocniejsza próba ataku oporu na 1457 pkt. Jest jednak prawdopodobne, że podaż poradzi sobie z obroną i w cenach zamknięcia będzie to wystarczająca zapora dla zwyżki.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1431, 1415, 1408

Oporu - 1451, 1457, 1479