demonstrując swoją poranną siłę nie chciał odpuścić rynku, nawet przy
niesprzyjających węgierskich wiatrach. Atmosfera na rynku cały czas była
dość nerwowa, ale ewentualne naśladowanie Bux powstrzymać pomogły bardzo
dobre dane makro. Z początku ruszyliśmy nawet do testowania
przedpołudniowych szczytów, ale brak echa na zachodnich parkietach szybko
ostudził zapał do zakupów. Po pierwsze Amerykanie można powiedzieć, że już
świętują, a po drugie po wczorajszych danych (słaba reakcja) nie za bardzo
wierzyli, że dzisiejsze ustawią przedświąteczną sesję.
Przełomu więc żadnego nie było Kontrakty01.gif Indeks01.gif i choć "siła"
(wobec Bux) naszego rynku sugeruje na jutro dalsze plusy, to jednak wszyscy
chyba zauważyli, że rynek dość dziwnie się dzisiaj zachował. Nie był to
wzrost szerokiego rynku na dużych obrotach, co pozwalałoby liczyć na ponowny
test luki bessy i uniknięcie kaca po ostatnim od niej odbiciu. Nic takiego
dzisiaj nie było, a rynek tańczył po prostu tak, jak zagrał mu któryś z
dużych funduszy. Nie wiem jeszcze jaka jutro będzie muzyka. MP