Na Węgrzech dramat -2,43% (powiązany z rynkiem walutowym i obligacji -
inwestorzy zarządzali kosmicznej rentowności na aukcji bonów) a u nas nowe
maksy. Trudno tutaj o jakąkolwiek inną interpretację rynku, niż tylko
techniczną. Rynkiem bowiem rządzi teraz "grupa trzymająca władzę" i albo
koszykami diametralnie zmienia obraz rynku, albo tak jak przed chwilą,