Zawahanie z wtorku wykorzystały na początku niedźwiedzie i otwarcie wypadło na lekkim minusie. W pobliżu było jednak wsparcie w strefie 1509-1511 pkt., którego obrona zapobiegła osłabieniu. Tuż po rozpoczęciu kasowego doszło do próby testu ważnego oporu, jaki znajdował się na wysokości 1525 pkt., ale tuż poniżej pojawiła się aktywniejsza podaż. Od tego momentu nastroje na rynku zaczęły się pogarszać, a efektem były spadki, które zaraz po południu przybrały wyraźnie na sile. Pomimo prób odbicia kurs schodził coraz niżej i dotarł do bariery na 1500 pkt. Jej przełamanie dało dodatkowy impuls dla przeceny, której celem stało się znacznie ważniejsze wsparcie na 1492 pkt. Pomimo kilku naruszeń tego poziomu nie udało się go na dłużej przełamać i był to kluczowy moment sesji. Od tego czasu nastąpiła bowiem prawdziwa metamorfoza popytu, który przystąpił zdecydowanie do odrabiania strat. Tak jak wcześniej byki miały niewiele do powiedzenia tak w ostatnich dwóch godzinach nie pozwoliły nawet na wyraźniejsze odreagowanie wzrostów. Sprzyjała im poprawa na zachodzie i lepsze dane o wydajności pracy w USA. Odbicie było na tyle silne, że rynek nie tylko powrócił do bariery na 1525 pkt., ale też bez zbytnich problemów ją sforsował. Tylko dzięki większej determinacji niedźwiedzi w końcówce, a w zasadzie na zamknięciu udało się zepchnąć kurs nieco niżej.
Obie strony pokazały wczoraj, że zamierzają walczyć o utrzymanie kluczowych dla nich barier. Dopiero przebicie którejś z nich może więc być sygnałem kierunku w najbliższym czasie. Wsparciem jest połowa świecy z poniedziałku na 1492 pkt., zaś oporem linia spadków z połowy października biegnąca niemal na wysokości wczorajszego zamknięcia, czyli ok. 1521 pkt. Zakres wahań jest więc coraz węższy i chociaż istotniejsze jest ostatnie z tych ograniczeń to jednak przy obecnych poziomach kursu właśnie jego testy wydają się wkrótce bardziej prawdopodobne. Inicjując ostatnie odbicie i broniąc w ładnym stylu wsparcia popyt będzie chciał zapewne pokazać, że nie była to kwestia przypadku. Sforsowanie linii trendu w cenach zamknięcia będzie równoznaczne z wybiciem górą z kanału spadkowego i powinno otworzyć drogę dla zwyżki przynajmniej do 1554 pkt., a w dalszej kolejności w okolice 1570 pkt. Za optymistycznym wariantem przemawia też zachowanie wskaźników, a zwłaszcza ROC, który pokonując wczoraj linię neutralną dołączył do MACD, który już wcześniej dał sygnał kupna. Dzisiejsza sesja może więc przynieść kolejne testy oporu. W początkowej fazie lekko negatywny wpływ może mieć słaba końcówka notowań w USA, ale popyt nie powinien cofnąć się głęboko. W dalszej części dnia możliwa jest poprawa i próba bardziej zdecydowanego i dłuższego przejścia oporu.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1513, 1498, 1492
Oporu - 1521, 1542, 1554