Tydzień temu udało się ostatecznie utrzymać połowę zwyżki. Wsparcie w połowie białej świecy wytrzymało. Nadal stanowi ono główne wsparcie (1484 pkt). Jednocześnie wyjście WIG20 ponad 1513 pkt daje podstawy do przypuszczenia, że zagrożenie spadkiem zostało przynajmniej na jakiś czas zażegnane. Widać, że są chętni do utrzymania rynku wyraźnie powyżej 1500 pkt. Nietrudno się domyśleć kto to jest, ale akurat jest to najmniej ważne w tej chwili.
Dzisiejsza sesja będzie miała dać odpowiedź, czy jest szansa na trwalszy wzrost i większe zyski. Byłoby to bardziej prawdopodobne, gdyby doszło do kolejnego ładnego wzrostu, czyli takiego któremu towarzyszą spore obroty i duża szerokość rynku. Na razie firmy są trochę podzielone. Słabo wypadają te, które wczoraj były najmocniejsze KGHM, Pekao, PGF. Po informacji, że Softbank nie wyklucza sporej emisji akcji na projekty ofsetowe jego kurs idzie w dół o prawie 2%. Najwięcej zyskuje ComArch, blisko 4%.
Przed dzisiejszym posiedzeniem Fed można oczekiwać lekko wzrostowych notowań na świecie, ale reakcja inwestorów na decyzję Rezerwy Federalnej. Rosnąca cena złota sugeruje, że do podwyżki stóp nie dojdzie. Ale o tym wiedzą wszyscy. Pod to grają przez ostatnie dni. Czy taka decyzja skłoni do realizacji zysków? Bo małe prawdopodobna podwyżka stóp musiałaby wywołać znaczną przecenę i zepsułaby nastroje na dłużej. Z drugiej strony zaostrzenie polityki monetarnej byłoby potwierdzeniem, że amerykańska gospodarka rzeczywiście ma się dobrze i jej perspektywy są korzystne. Natomiast pozostawienie stóp na niezmienionym poziomie będzie sygnałem, że przyszłość jest nadal niepewna.
Interesująca jest decyzja rządu węgierskiego, który nie zdecydował się sprzedać udziałów w MOL-u ze względu na zbyt niską cenę. To oznacza, że akcje tej naftowej firmy nie cieszyły się zbyt dużym wzięciem. Może na tym trochę ucierpieć PKN.