Reklama

ECM: Komentarz walutowy 30.12.03

Mimo, że na nowojorskiej giełdzie panuje pozytywny nastrój, to nie udziela się on dolarowi. Notowania EUR/USD nadal utrzymują się w okolicach 1,25 i klimat jest negatywny. Tym samym trudno liczyć na większe zmiany jeszcze w tym roku, zwłaszcza, że do jego końca pozostał w zasadzie tylko jeden dzień. Natomiast u nas złoty nieznacznie się osłabił, jednak aktywność rynku nadal nie jest zbyt duża.

Publikacja: 30.12.2003 11:21

ŚWIAT: Czasami nieco zadziwiające są niektóre opinie odnośnie giełdy, a zwłaszcza nowojorskiej. Fakt wczorajszego wzrostu, oraz przekroczenia przez technologiczny Nasdaq Composite uzasadniany jest lepszymi perspektywami gospodarczymi na przyszły rok i tym samym możliwymi większymi zyskami tamtejszych spółek. Warto sobie zadać pytanie, dlaczego zatem dolar traci. Czy inwestorzy giełdowi kupują "marzenia", a walutowi spekulanci sprzedają "szarą rzeczywistość"? A może jest odwrotnie? Tyle, że patrząc na perspektywy makro i geopolityczne Stanów Zjednoczonych wydaje się, że raczej nie. Głównym pytaniem jest teraz na ile mogą sobie pozwolić banki centralne. Wiadomo, że oficjalnie żaden, poza specyficznym Bank of Japan, nie przyznaje się do tego, że interweniuje, gdyż ogólnie uważa się, że prawa rynku to prawa rynku. Tyle, że co wtedy, kiedy przez to zaczyna się robić po prostu nieciekawie? Ideałów na świecie nie ma, o czym wielu z nas już zdążyło się przekonać. Krążą opinie, że takim kluczowym poziomem dla EUR/USD będzie poziom 1,35, a GBP/USD 2,0. Czy jednak wtedy coś się wydarzy, czy tylko skończy się znów na werbalnych interwencjach? Pojawiły się plotki, że Europejski Bank Centralny mógłby w takiej sytuacji obniżyć stopy procentowe. Znając jednak spory konserwatyzm ECB wydaje się to jednak mało prawdopodobne. Odpowiedź na to poznamy być może w przyszłym roku....

Co w krótkim terminie? Dzisiaj kluczowymi informacjami będą publikowane o godz. 16:00 dane makroekonomiczne - indeks zaufania konsumentów sporządzany przez ośrodek Conference Board, a także wskaźnik aktywności przemysłu w regionie Chicago - szacunki rynku odpowiednio nieznaczny wzrost do 91,8 pkt. i spadek do 62,0 pkt. W tym samym czasie poznamy również informacje o sprzedaży istniejących domów w listopadzie. Po ostatnim spadku popytu na rynku pierwotnym dzisiejsza publikacja może być uważnie obserwowana. Mimo, że nie oczekuje się zmiany, to sam fakt wyraźnego spadku liczby wniosków o kredyty hipoteczne, nie nastraja jednak zbyt pozytywnie. Z kolei jutro na uwagę zasługiwać będą cotygodniowe informacje o bezrobociu, a w piątek grudniowe wskaźniki aktywności aktywności przemysłu w Eurostrefie i Stanach Zjednoczonych.

Technicznie brak głębszej korekty na EUR/USD - od wczoraj lokalne minimum to 1,2475 - pokazuje, że popyt na euro jest wciąż silny. Z drugiej jednak strony przed zbytnim optymizmem przestrzega fakt trudności z wyraźnym pokonaniem poziomu figury 1,25. Może się, zatem okazać, że do końca roku już wiele się nie zmieni i zakończymy go w okolicach 1,2460.

POLSKA: Dobre dane makro opublikowane wczoraj po południu przez Główny Urząd Statystyczny nie przeszkodziły w osłabieniu się złotego, które obserwujemy dzisiaj. Odchylenie od parytetu osiągnęło dzisiaj poziom 0,3 proc. po jego mocnej stronie, co oznacza blisko 0,5 proc. stratę od wczorajszego południa. GUS podał wczoraj, że ceny żywności i napojów wzrosły o 0,4 proc. m/m wobec prognoz na poziomie 0,6 proc. m/m, co skłoniło Ministerstwo Finansów do obniżki prognoz grudniowej inflacji do poziomu 1,7 proc. r/r z 1,8 proc. r/r. Na rynku wciąż panuje pół-świąteczny klimat, a zdaniem dealerów ostatnie osłabienie naszej waluty wynika z chęci zamknięcia złotowych pozycji przez część inwestorów wraz z końcem roku. Dodatkowo z rynku znikła najprawdopodobniej, bo Ministerstwo Finansów jeszcze tego oficjalnie nie potwierdziło, podaż euro z kredytu przyznanego przez Europejski Bank Inwestycyjny. Złotemu pomóc mogą jednak pomóc dzisiejsze dane o bilansie płatniczym w listopadzie, mimo, że rynek spodziewa się deficytu na poziomie 100 mln EUR to nie można wykluczyć pozytywnej niespodzianki. Do końca roku powinniśmy, zatem pozostawać w granicach 0,5 proc. odchylenia po jego mocnej stronie.Marek Rogalski

Analityk walutowy

Reklama
Reklama

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama