Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 06.01.2004 07:55

Wczorajsza sesja w USA była trochę podobna do naszej. Mocny początek i dobra

końcówka. Ogólnie sesja bez większych korekt i zamknięcie na nowych

rekordach. Czy w Stanach trzeba czegoś więcej. O niczym innym się nie mówi.

Wcześniej był rajd Świętego Mikołaja, teraz to efekt stycznia. Patrząc na

wykres wyraźnie widać, że to ten samy impuls wzrostowy więc różne nazwy tego

Reklama
Reklama

samego ruchu mogą śmieszyć. Nie nazwy są tu jednak najważniejsze. Każda taka

sesja powoduje powstanie coraz śmielszych prognoz na cały 2004 rok. Poziom

optymizmu wyraźnie wzrasta. Przyznam, że ja byłbym bardziej ostrożny. Im

mocniejszy początek, tym trudniej będzie w dalszych miesiącach te poziomy

utrzymać.

To jest jednak temat bardziej na "Weekendową...". Zajmijmy się wczorajszą

Reklama
Reklama

sesją. 28 spółek z 30 wchodzących w skład DJIA zanotowało wzrost wartości.

Największymi zwycięzcami były SBC Communications i AT&T. Spore wzrosty były

także udziałem spółek: Intel, Microsoft, ExxonMobil i Caterpillar. Jedynie

Altria i Wal-Mart straciły na wartości.

Motorem do wzrostu były informacje z Siebel Systems. Już przed sesją spółka

potwierdziła swoje wcześniejsze prognozy dotyczące wyników finansowych oraz

Reklama
Reklama

stwierdziła, że przyszłość rysuje się różowo za sprawą obserwowanego wzrostu

wydatków na inwestycje informatyczne i technologiczne. Impulsem do wzrostu

był także raport o dynamice sprzedaży procesorów i kości pamięci. Wzrost

sprzedaży uznany został za kolejny dowód na to, że wzrasta zapotrzebowanie

na nowy sprzęt, co jest oznaką zwiększonych wydatków ze strony

Reklama
Reklama

przedsiębiorstw. Jednym z czynników wzrostu była także ulga. Ulga po

wypowiedzi przedstawiciela Fed, że na razie nie widzi on sensu ruchów ze

stronny FOMC. Dla inwestorów był to sygnał, że ani oznaki ożywienia, ani

ciągle słabnący dolar (dziś rano pokonana została bariera 1.27 dolara za

euro) nie skłoni banku centralnego do podwyżki stóp procentowych. Czy

Reklama
Reklama

wczorajszy dzień można odebrać jednoznacznie pozytywnie. Tak, jeśli

zapomnimy, że wczoraj ceny złota skoczyły w górę i wyraźnie widać, że

dynamika ruchu na tym rynku się wzmaga zloto.gif

Dla nas wczorajszy dzień w USA ponownie przełoży się na dobre otwarcie.

Wprawdzie sporej części zwyżki indeksów amerykańskich asystowaliśmy, to

Reklama
Reklama

dobra tamtejsza końcówka powinna dać nam kilka punktów na otwarciu. Początek

sesji będzie więc pomyślny. Dalsza jej część to już spora niewiadoma. Rynek

ma ostatnio sporo sił, ale nie należy zapominać, że w ciągu dwóch dni

wykonał poważny ruch, a to kusi by zrealizować zyski. Myślę, że dzisiejsza

sesja nie będzie już tak jednoznaczna, jak dwie ostatnie. Nie wykluczam

nawet zamknięcia na minusie, choć pewnie nie będzie on wielki. dziś o 16:00

zapoznamy się z danymi o dynamice zamówień w przemyśle w USA oraz tamtejszym

wskaźniku ISM liczonym dla sektora usług. Oczekuje się, że zamówienia po

ostatnim wzroście o 2,2% tym razem spadną o 1,5%. Oficjalne prognozy

dotyczące wskaźnika ISM dla usług to 60,8, ale piątkowe dane dla przemysłu

pewnie zaostrzyły apetyty i można sądzić, że publikacja zgodna z

oczekiwaniami rozczaruje. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama