Gwałtowność dwudniowego wzrostu może zniechęcić do wchodzenia na rynek nowe kapitały. Jednocześnie pozostało wrażenie, że zwyżka była w takim samym stopniu spowodowana większym popytem co wycofaniem się podaży. Nie można też nie zauważyć rosnącego znaczenia akcji KGHM dla koniunktury na całym rynku. To w indeksie WIG20 jest teraz firma o prawie takim samym znaczeniu co Pekao i większym niż Pekao czy TP. Słaby dolar ma silne powiązanie z rosnącymi cenami metali. Nie ma więc powodów, aby wątpić, że miedź będzie na świecie dalej drożeć. Pytanie tylko, czy przełoży się to na wyniki KGHM. W III kwartale nie było w wynikach widać pozytywnego wpływu wyższych cen surowca.
Duże znaczenie ma też dalsze zachowanie sektora bankowego. Głównie ze względu na jego słabe notowania WIG20 jest w takim miejscu w jakim jest. Niestety, historia naszej giełdy jest na tyle krótka, że trudno ocenić i wysnuwać prognozy oparte na malejącej sile relatywnej sektora bankowego wobec segmentu największych firm. Ta tendencja trwa od prawie roku.
Na świecie wciąż bez zmian. Wiara w kontynuację hossy w tym roku jest przeogromna. Do inwestorów nie docierają bardziej niepokojące wiadomości, choć dziś w Eurolandzie nastroje zepsuł grudniowy odczyt indeksu aktywności w sektorze usług. Spadł on, chociaż liczono na poprawę. Nie przeszkodziła natomiast ta wiadomość euro, które przekroczyło poziom 1,27 dolarów. Warto też odnotować skokowy wzrost ceny złota, które kosztuje już 427 USD. Rośnie też mocno srebro - co też sprzyja notowaniom KGHM.
Gwiazdą początkowej części dzisiejszej sesji jest Rafako. Po informacjach o uzyskaniu dużego kontraktu kurs idzie w górę o ponad 10%.