Reklama

ECM: Komentarz walutowy 06.01.04

Tradycyjnie już dolar ponownie stracił na wartości. Stało się tak mimo dobrych danych, które pokazały kolejny wzrost wydatków budowlanych i aprecjacji indeksów nowojorskiej giełdy. Wspólnej walucie nie zaszkodziły nawet gorsze dane odnośnie gorszego odczytu europejskiego indeksu PMI w usługach. Dane ze Stanów Zjednoczonych nie okazały się jednak najlepsze - spadły listopadowe zamówienia w przemyśle i grudniowa wartość indeksu ISM w usługach.

Publikacja: 06.01.2004 15:36

Z kolei na naszym rynku pojawiło się dzisiaj wiele wypowiedzi odnośnie przyszłej polityki Rady Polityki Pieniężnej.

ŚWIAT: Zniżkujący dolar, drożejące euro, funt oraz jen i na rynku towarowym złoto. Czy to już obowiązująca norma w tym roku? Na razie tak sądzi rynek, a to jego przewidywania i oceny decydują o rynkowych trendach. Po słabym dla dolara 2003 roku większość zarządzających nie chce słyszeć o ponownym zaangażowaniu się w amerykańską walutę, a wtórują im analitycy. A rządzi tutaj typowa psychologia. Z drugiej jednak strony trudno jest znaleźć powody, dla których sentyment do "zielonego" miałby szybko powrócić na rynki, a powody są tak znane, że nie ma sensu ich powtarzać. A wypowiedzi europejskich decydentów świadczą o tym, że pomału sytuacja zaczyna ich przerastać. Zdaniem ministra finansów Belgii kurs EUR/USD znajduje się na właściwym poziomie, jednak dalsze szybkie zmiany mogą być niekorzystne dla gospodarki. W efekcie wypowiedzi tego typu ujawniają ukrytą "bezsilność", co pcha notowania coraz wyżej.

Danych makro nie było zbyt wiele. Dzisiaj rano przyszły nienajlepsze informacje z Eurostrefy - liczony przez agencję Reuters indeks PMI w usługach spadł w grudniu do 56,6 pkt. z 57,5 pkt. w listopadzie. Nie najlepiej jest też w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza po publikacji wartości indeksu ISM w sektorze usług, który spadł w grudniu do 58,6 pkt. z 60,1 pkt. w listopadzie, oraz listopadowych zamówieniach w przemyśle, które obniżyły się o 1,4 proc. Jeżeli do tego dojdzie jeszcze spadająca inflacja.....

Na wykresach widać już jedno - EUR/USD to wręcz hiperbola. W takiej sytuacji szukanie szczytu jest czystym szaleństwem. Pozostaje, zatem tylko czekać. Do psychologicznego poziomu 1,30 EUR/USD pozostało już tylko 250 punktów.

POLSKA: Po obserwowanym na pierwszych, dwóch sesjach nowego roku umocnieniu się naszej waluty dzisiejsza sesja przyniosła nieznaczne uspokojenie i złoty nieznacznie stracił na wartości. Sesje zdominowały trzy informacje: kwestia przyjęcia planu Hausnera, kształt polityki nowej Rady Polityki Pieniężnej, oraz plany Ministerstwa Finansów na rynku długu. Wczoraj wieczorem wicepremier zapowiedział, że odpowiednie ustawy, dzięki którym możliwe będzie wprowadzenie jego planu oszczędnościowego zostaną rozpatrzone przez rząd na posiedzeniu 2 lutego. Wcześniej, bo 24 stycznia dojdzie do spotkania Rady Krajowej SLD, od którego przebiegu zależy tak naprawdę to, czy program ten ma szanse wejść w życie. Wprawdzie góra SLD jest wyraźnie za, jednak doły SLD i Unii Pracy myślą już nieco inaczej, patrząc między innymi na spadające poparcie społeczne dla lewicy.

Reklama
Reklama

Pojawia się coraz więcej głosów, że proces obniżki stóp procentowych w Polsce dobiegł już do końca. W takim tonie wypowiadał się wczoraj Dariusz Rosati, a dzisiaj Bogusław Grabowski. Dodają jednak, że w wyniku nacisków politycznych na nową Radę nie można wykluczyć, że dojdzie jeszcze do jakiejś symbolicznej obniżki. Nie mniej jednak należy pomału przyzwyczajać rynek do nieco innej rzeczywistości. Jako, że w najbliższych dniach Sejm desygnuje trzech członków do nowej RPP, a dzisiaj odbyło się uroczyste pożegnanie obecnych jej członków, głos na temat kształtu jej polityki zabrali prezes Leszek Balcerowicz, prezydent Aleksander Kwaśniewski, oraz wicepremier Jerzy Hausner. Wszyscy byli zgodni, co do tego, że misją nowej RPP powinna być nadal dbałość o utrzymanie inflacji na niskim, stabilnym poziomie i przestrzeganie żelaznej reguła niezależności banku centralnego.Agencja Reuters poinformowała wczoraj wieczorem, że w najbliższych dniach dojdzie do emisji polskich 5-letnich euroobligacji na rynkach zagranicznych. Dokładna jej wartość nie jest jeszcze znana, jednak będzie to jeden z elementów zapowiadanych na ten kwartał emisji o wartości 1,5-2,0 mld EUR. Minister finansów nie wykluczył dzisiaj, że w przypadku poprawy sytuacji na rynku długu ministerstwo powróci do strategii finansowania budżetu papierami o dłuższej zapadalności. Dodał jednocześnie, że spodziewa się powolnego umacniania złotego w najbliższych latach. Z kolei wiceminister Wasilewska-Trekner poinformowała, że zeszłoroczny deficyt budżetu okazał się niższy niż zaplanowane w budżecie 38,7 mld zł i wyniósł 35,55 mld zł. Dodała równocześnie, że w pierwszym kwartale nie ma ryzyka niewypłacalności budżetu.

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama