Reklama

ECM: Komentarz walutowy 08.01.04

Oczekiwanie na dzisiejszą konferencję prasową Europejskiego Banku Centralnego i jutrzejsze informacje z amerykańskiego rynku pracy powodują, że korekta notowań EUR/USD się przedłuża. Można jednak wątpić w to, czy ze strony szefa ECB pojawi się jakiś sygnał werbalnej interwencji, po tym jak wczoraj członek ECB, Ernst Welteke powtórzył to, co słyszeliśmy już wcześniej wiele razy. Tym samym kolejna fala zakupów wspólnej waluty jest bardzo prawdopodobna.

Publikacja: 08.01.2004 12:17

Z kolei na naszym rynku zaczyna zarysowywać się możliwy konflikt pomiędzy Ministerstwem Finansów, a NBP odnośnie kształtu polityki pieniężnej.

ŚWIAT: Korekta na EUR/USD się przedłuża, a towarzyszą jej obawy, co do możliwych działań interwencyjnych ze strony banków centralnych. Przedwczoraj na rynku działały banki Japonii, Hong-Kongu i RPA. Wczoraj natomiast swoją mantrę odnośnie polityki silnego dolara powtórzył Sekretarz Skarbu USA John Snow, tyle, że staje się jasne, że nie odzwierciedla to zbytnio rzeczywistości. Na dzisiaj zostało zaplanowane posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Nie planuje się jednak obniżki stóp procentowych, która mogłaby przyczynić się do czasowego odwrócenia się trendu wzrostowego na EUR/USD. Oczekuje się, że swoje niezadowolenie ze zbytniej aprecjacji wyrazi szef ECB Jean Claude Trichet. Z drugiej jednak strony wydaje się to mało prawdopodobne, jeżeli spojrzy się na wczorajszą wypowiedź członka ECB, Ernsta Welteke, który powiedział, że bank centralny niewiele może uczynić, oraz że obecny kurs euro jest na właściwym poziomie i nie szkodzi niemieckim eksporterom.

Można, zatem spodziewać się, że w takiej sytuacji wywoła to ponowną falę wzrostów EUR/USD. Danych makro nie było dzisiaj wiele. W grudniu poprawiła się sytuacja na niemieckim rynku pracy - stopa bezrobocia spadła do 10,4 proc., z kolei liczona dla całej strefy euro pozostała na poziomie 8,8 proc. Z kolei ceny produkcji sprzedanej przemysłu (PPI) wzrosły w listopadzie nieco więcej niż zakładano (0,1 proc. m/m i 1,4 proc. r/r), co raczej jest pozytywnym sygnałem. Jednak istotne dla rynku dane makro dopiero przed nami - dzisiaj cotygodniowa liczba bezrobotnych w USA (szacunki nieznacznego wzrostu do 346 tys.) i jutro informacje o grudniowej stopie bezrobocia i liczbie nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych.

Technicznie doszło dzisiaj do naruszenia wzrostowej linii trendu widocznej na wykresie dziennym i przebiegającej w okolicach 1,26. Nie wszystko jednak jest stracone, chociaż pokazuje to, że tempo obserwowanej ostatnio zwyżki ulegnie wyhamowaniu. Wnioski takie można wysnuć chociażby po obserwacji wykresów tygodniowych. W krótkim okresie prawdopodobne jest odreagowanie w kierunku 1,2650.

POLSKA: Wczoraj senacka komisja gospodarki i finansów publicznych wydała pozytywne rekomendacje aż 11 kandydatom starającym się o 3 miejsca w nowej Radzie Polityki Pieniężnej. Jak powiedział jeden z senatorów SLD wcale nie jest przesądzone, kto ostatecznie zostanie wybrany, gdyż głosowanie w niższej izbie parlamentu ma być tajne. Na szczęście na liście zgłoszonych kandydatów nie ma zbyt kontrowersyjnych postaci.

Reklama
Reklama

Wczorajsze dane o cenach żywności i napojów w II połowie grudnia nie zaskoczyły. Po ich publikacji Ministerstwo Finansów podało, że szacuje grudniową inflację na poziomie 1,6-1,7 proc. r/r, czyli podobnie jak w listopadzie, kiedy wyniosła ona 1,6 proc. r/r.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama