Trichet nie chce wdawać się w dyskusje na temat kursu euro. Powiedział
jedynie, że ma negatywny wpływ na europejskich eksporterów, a niekorzystne
trendy na rynku walutowym powinny zostać częściowo zrekompensowane przez
rosnący popyt w światowej gospodarce. To żadne odkrycie. Rynek oczekiwał
czegokolwiek na temat możliwych interwencji osłabiających euro. Nic z tego.