Reklama

Trichet robi uniki

Publikacja: 08.01.2004 13:59

Trichet nie chce wdawać się w dyskusje na temat kursu euro. Powiedział

jedynie, że ma negatywny wpływ na europejskich eksporterów, a niekorzystne

trendy na rynku walutowym powinny zostać częściowo zrekompensowane przez

rosnący popyt w światowej gospodarce. To żadne odkrycie. Rynek oczekiwał

czegokolwiek na temat możliwych interwencji osłabiających euro. Nic z tego.

Reklama
Reklama

Nawet na pytania dziennikarzy prezes EBC nie chce odpowiadać. Jedni

powiedzą, że to dobrze i niech waluty "słownych" interwencji doświadczają

jak najrzadziej, ale z drugiej strony to powszechna praktyka i postraszenie

inwestorów interwencją miałoby natychmiastowe przełożenie na kursy -

osłabiłoby euro, czyli korzystnie dla Eurolandu. Mała wzmianka, że pilnują i

czekają. Nawet tego nie usłyszeliśmy. Trudno się więc dziwić, że euro dalej

Reklama
Reklama

bardzo mocno rośnie i już odrobiło ponad połowę ostatnich dwudniowych

spadków. Niecała figura od szczytu. U nas powolna wspinaczka po odbiciu

indeksu od wczorajszego zamknięcia. Nieco zaczyna pomagać arbitraż. Baza +35

pkt. 17 18 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama