Wczoraj uczestnicy rynku skupili swoją uwagę na decyzji Europejskiego Banku Centralnego. Przypomnijmy, ze ostatnio coraz częściej pojawiają się opinie (napływające zarówno ze strony uczestników rynku, jak i instytucji ekonomicznych takich jak niemiecki DIW), że dalsze wzrosty wartości wspólnej waluty europejskiej przyczynią się w końcu do obniżenia stóp procentowych w Eurolandzie. Jak na razie jednak ECB pozostawił koszt pieniądza na niezmienionym poziomie. Ważne były natomiast wypowiedzi szefa tej instytucji Jean Claude Tricheta. Stwierdził on bowiem, że wzrosty notowań euro są rzecz jasna bolesne dla europejskich eksporterów, to nie będą miały bardzo negatywnego wpływu na rozwój gospodarczy. Informacje te stały się dla inwestorów zachętą do zakupów wspólnej waluty.

Ciekawe wydarzenia miały dziś miejsce na rynku japońskiego jena. Po przeciągającej się fazie konsolidacji notowań USD/JPY nieznacznie powyżej poziomu 106,00, Bank Japonii zdecydował się na bardzo agresywną interwencję, która doprowadziła do przejściowego wzrostu kursu nawet powyżej 108,00. Szacuje się, że skala wczorajszych i dzisiejszych interwencji sięgnęła w sumie ponad 20 mld USD.