No i korekta nadeszła. Zaczęło się niewinnym osuwaniem spod szczytu, ale gdy
inwestorzy zobaczyli, że na kasowym już nie tylko wszyscy biernie się
przyglądają transakcjom arbitrażystów, ale zaczynają wykorzystywać
wyciągnięty rynek do sypania papierów, na kontraktach rozpoczął się szybki
spadek. Od szczytu 1738 jesteśmy już ponad 20 pkt. niżej, a baza zeszła