Właśnie bliskość jej dolnej granicy w połączeniu ze wzrostami na giełdach za oceanem dały skuteczny pretekst dla poprawy nastrojów na początku. Kurs rozpoczął ponad naruszonym w piątek wsparciem na 1670 pkt. Przez prawie dwie godziny było względnie spokojnie i popyt nie przejawiał ochoty na mocniejsze podciąganie rynku. Kilkadziesiąt minut po otwarciu kasowego w ślad za indeksem kontrakty ruszyły jednak mocniej do góry. Celem tego wzrostu był opór w połowie piątkowej świecy na wysokości 1687 pkt. Po jego przekroczeniu na krótko tylko udało się utrzymać wyraźniejszą zwyżkę. Najpierw zapanowało niewielkie wahanie, ale po południu do bardziej zdecydowanego ataku przystąpiła podaż. Rynek opadał coraz niżej by dotrzeć do piątkowych minimów i istotnego poziomu 1667 pkt. Tu doszło do zahamowania przeceny i końcówka dnia upływała pod znakiem lekkiego odreagowania. Jego siła pozostawiała wprawdzie wiele do życzenia, ale wystarczyła by zakończyć ponad przełamaną w piątek barierą na 1670 pkt.

Popyt nie wykorzystał szansy, jaką dawała mu bliskość dolnej granicy konsolidacji na wysokości 1667 pkt., zakończone na plusach piątkowe sesje oraz wczorajsze święto w USA. Lekko pozytywnym sygnałem jest wprawdzie powrót ponad pierwsze ze zniesień listopadowej fali wzrostowej na 1670 pkt., ale trudno uznać to za sukces byków zapowiadający wkrótce poprawę. Nie pozwala na to choćby negatywny test pierwszych ważnych wsparć, jakie na wysokości 1687 pkt. Tworzyła połowa poprzedniej świecy wzmocniona przez pokonaną w piątek przyspieszoną linię trendu z grudnia. Do czasu wybicia z horyzontu nie ma co doszukiwać się mocniejszych sygnałów wskazujących kierunek ruchu, niemniej jednak powyższe przesłanki sugerują jako bardziej prawdopodobne próby wyjścia dołem. Nie są to zresztą jedyne elementy skłaniające do ostrożności. Wystarczy zwrócić uwagę na układ wskaźników, ze strony których nie płyną pozytywne wskazania. Najszybsze oscylatory nadal osuwają się w dół, podobnie jak MACD po wygenerowanym sygnale sprzedaży. W tej sytuacji szanse trwalszego przebicia wspomnianych oporów, a zwłaszcza powrót ponad linię trendu z grudnia (aktualnie na ok. 1696 pkt.) nie są duże i w najbliższych dniach należy liczyć się z testami dolnej granicy horyzontu na 1667 pkt. Przełamanie otworzy drogę dla przeceny przynajmniej do linii listopadowej zwyżki, biegnącej obecnie na ok. 1651 pkt. Dzisiejsza sesja szczególnie w pierwszej części powinna być jednak spokojna. Po południu możliwy jest jednak atak na najbliższe wsparcie i niewykluczone że może on zakończyć się przynajmniej mocniejszym naruszeniem.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1667, 1651, 1646

Oporu - 1687, 1696, 1706