znaczy wcale, że u nas też będzie nudno. Po pierwsze trochę oderwaliśmy się
od świata i reakcja na wydarzenia na zachodnich rynkach jest bardzo
wybiórcza (żyjemy własnymi problemami), a po drugie końcówka wczorajszej
sesji wyzwoliła takie emocje, że przynajmniej w pierwszej fazie sesji nie
obędzie się dzisiaj bez walki. Inwestorzy muszą się przekonać, czy wczoraj
był początek większego ruchu, czy też druga faza wzrostu była jedynie
wybuchową mieszanką zleceń stop, arbitrażu i panicznej reakcji funduszy na
odjeżdżający rynek. Po takim zwrocie na tak dziwnej sesji zostało więcej
pytań, niż odpowiedzi, ale dynamika wczorajszego wzrostu zobowiązuje do
oczekiwania na próbę zaatakowania szczytów. Niezależnie, czy je przejdziemy,
czy zawrócimy, to radziłbym też spojrzeć, czy wszystko będzie zasługą
arbitrażu (baza +36 pkt sprzyja), który kończył wczoraj wzrost, czy też
silnego kupna na dużych spółkach, który wczoraj wzrost rozpoczynał.
Kontrakty.gif Indeks.gif MP