Reklama

ECM: Komentarz walutowy 27.01.04

Zmienność na rynku eurodolara nadal jest ogromna, a z napływających informacji widać, że raczej trudno będzie wypracować konsensus odnośnie działań mogących osłabić europejską walutę. Tymczasem jak pokazał dzisiejszy odczyt niemieckiego wskaźnika Ifo za styczeń, coraz droższe euro nie wpłynęło aż tak ujemnie na nastroje wśród tamtejszych przedsiębiorców.

Publikacja: 27.01.2004 14:09

Z kolei na naszym rynku doszło dzisiaj do wyraźnego osłabienia złotego w wyniku kolejnych problemów z planem Hausnera, a raczej z coraz mniejszą jego częścią....

ŚWIAT: Ostatnie kilka sesji przynosi szereg, nieraz bardzo różnych od siebie informacji odnośnie możliwych działań mających osłabić wspólną walutę. Pokazuje to jednak starą prawdę, że sztuka kompromisu jest trudna, zwłaszcza, jeżeli nie ma też zbyt dużego pola do manewru. Mimo, że w piątkowym przemówieniu w Davos, szef ECB nie dał żadnej wskazówki co do możliwych dalszych działań, to już w sobotę francuski minister finansów Francis Mer powiedział dziennikarzom, że prowadzone były rozmowy z bankiem centralnym odnośnie możliwych cięć stóp procentowych. Jednak już w poniedziałek Europejski Bank Centralny zaprzeczył tym informacjom, a ministrowie finansów Hiszpanii i Holandii nabrali przysłowiowej "wody w usta". Z kolei podczas wczorajszego spotkania wiceministrów finansów państw grupy G-7, która miała przygotować "grunt" pod zaplanowane na 6-7 lutego spotkanie ministrów finansów G-7 na Florydzie również nie doszło do konkretniejszych ustaleń. Z kolei dzisiaj przewodniczący Komisji Europejskiej Romano Prodi powiedział dziennikarzom, że Komisja nie proponowała, aby temat kursów euro i dolara znalazł się w harmonogramie spotkania G-7. Natomiast członek ECB Gertrude Trumpel-Gugerell powiedziała dzisiaj, że Europejski Bank Centralny wyklucza obecnie cięcia stóp procentowych. Tymczasem do takiego kroku "nawoływał" dzisiaj główny ekonomista niemieckiego instytutu Ifo, Gernot Nerb. Odniósł się on również do opublikowanych dzisiaj wyników indeksu nastrojów w niemieckim biznesie, który zyskał więcej niż oczekiwano. Jak poinformowano o godz. 10:00 nastroje poprawiły się dziewiąty miesiąc z rzędu, a indeks wyniósł 97,4 pkt. wobec 96,9 pkt. po korekcie w grudniu i szacunkach na poziomie 97 pkt. Pokazuje to, że sprawa kursu euro nie jest jedynym kryterium wpływającym na ocenę perspektyw gospodarki przez przedsiębiorców i coraz więcej firm przystosowuje się do obecnej sytuacji. Nie mniej jednak, zdaniem Gernota Nerba poziom 1,30 euro za dolara mógłby okazać się już krytycznym dla dalszego rozwoju niemieckiej gospodarki. Swój głos w dyskusji zabrali także Amerykanie. Podsekretarz stanu Grant Aldonas powiedział wczoraj, że tematem szczytu G-7 powinny być rozmowy odnośnie sytuacji gospodarczej, a nie tylko kursu walut. Dzisiaj dodał, że polityka "mocnego" dolara nadal pozostaje priorytetem i nie wykluczył możliwości współpracy z Unią Europejską odnośnie stabilizacji kursu euro. Czy to pierwsze, wyraźniejsze deklaracje?

Co zatem z tego wszystkiego wynika? Wydaje się, że kolejny raz może sprawdzić się prognoza przedstawiona przez George?a Sorosa. Przypomnijmy, że podczas ubiegłorocznego forum w Davos przedstawił on prognozę kursu EUR/USD na poziomie 1,30 uzasadniając to m.in. błędną jego zdaniem interwencją w Iraku. Kilka dni temu na zakończenie tegorocznego forum, Soros zapytany przez dziennikarzy odparł, że nie spodziewa się, aby trend spadkowy dolara szybko się odwrócił. Dodał równocześnie, że jego zdaniem nie dojdzie do porozumienia w kwestii interwencji na EUR/USD. Jego zdaniem przeciwne będą temu Stany Zjednoczone, dla których krótkoterminowe osłabienie dolara jest korzystne z punktu widzenia opłacalności eksportu. Inna kwestia to ta, że mamy rok wyborów prezydenckich.

Najbliższy tydzień, dwa będzie, zatem nadal okresem o dużej zmienności notowań. Na rynku przeważają wprawdzie obawy, że szczyt G-7 może jednak czymś rynki zaskoczyć. Jednak czy na pewno? Zresztą do 6-7 lutego pozostało jeszcze półtora tygodnia.... Technicznie najbliższy opór dla wzrostów EUR/USD ulokowany jest na poziomie 1,2594. Dzisiaj rynek czeka na dane makro z USA - o godz. 16:00 opublikowany zostanie styczniowy wskaźnik zaufania konsumentów Conference Board (szacunki mówią o wzroście do 96,3 pkt. z 91,3 pkt.).POLSKA: Płonne okazały się nadzieje tych, którzy sądzili, że weekendowa akceptacja planu w samym SLD załatwi wszystkie problemy i jego wprowadzenie będzie tylko formalnością. Dosyć szybko zaczęły pojawiać się "schody" - koalicja SLD-UP straciła poparcie w parlamencie w wyniku "protestu" Federacyjnego Klubu Parlamentarnego Romana Jagielińskiego, a wicepremier Jerzy Hausner zaczął dokonywać przesunięć w harmonogramie planowanych oszczędności. Jak poinformowały dzisiaj rano agencje powołując się na dokument z ministerstwa gospodarki suma planowanych oszczędności w latach 2004-2007 obniżyła się do 29,36 mld zł, a w wyniku przesunięć w dużej mierze przypadać będą one dopiero na lata 2006-07. Pokazuje to, że nie ma zbytniej chęci do redukowania wydatków socjalnych przed wyborami parlamentarnymi. Zdaniem wiceszefa klubu Platformy Obywatelskiej, Zbigniewa Chlebowskiego pokazuje to, że program Hausnera ulega "rozwodnieniu". Tym samym maleją szanse na jego poparcie ze strony PO, o co zabiegali niektórzy politycy SLD, choć jak dodał Chlebowski nadal jest na to szansa, jeżeli dojdzie do głębokich cięć w administracji i to jeszcze w tym roku. Z kolei zdaniem szefa klubu parlamentarnego PO, Jana Rokity, Platforma byłaby skłonna poprzeć rządowy program reformy systemu ubezpieczeń rolniczych KRUS. Czeka nas, zatem okres dużej niepewności na rynkach i nie można mieć pewności, czy aby PO nie będzie chciała dążyć do przyspieszonych wyborów prezydenckich. Wczoraj działacze tej partii wyraźnie to jednak wykluczali...

Jak poinformował po godz. 14:00 rzecznik rządu Michał Kaszuba, Rada Ministrów przyjęła program Hausnera. Na szczegóły musimy jednak zaczekać do konferencji prasowej, która została zaplanowana na godz. 19:30. Wydaje się, że to nie koniec niepewności. Jutro czekają nas kolejne informacje - o swoim poparciu dla planu Hausnera w Sejmie miała zdecydować partia Jagielińskiego, jednak tutaj intensywne rozmowy są nadal prowadzone.

Reklama
Reklama

Nie można, zatem wykluczyć, że po słabej stronie parytetu pozostaniemy nieco dłużej.

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama