Zakryta została czarna świeca na WIG20 z ubiegłej środy. Budowana z mozołem przez prawie cały styczeń wąska konsolidacja nie zakończyła się oczekiwanym silnym wybiciem. Ruch trwał w zasadzie tylko jeden dzień. To sugeruje, że byki nie są skore do łatwego poddania się. Ciekawe jest to, że w ostatnich miesiącach efekty konsolidacji okazują się inne od oczekiwanych przez większość rynku. W listopadzie konsolidacja nie przyniosła oczekiwanego wybicia w górę, lecz wręcz przeciwnie - wybicie w dół. W styczniu konsolidacja w ogóle nie przyniosła trwalszego wybicia - choć chyba niemal wszyscy spodziewali się takiego ruchu. Widać, jak duże znaczenie mają oczekiwania - im bardziej dana opinia jest rozpowszechniona, tym bardziej prawdopodobne, że wydarzy się w końcu coś innego.
W efekcie sytuacja jest niezbyt jasna. Z jednej strony siła byków pokazuje, że scenariusz wybicia w dół jest już być może nieaktualny. Z drugiej strony zdecydowanie za wcześnie, by mówić o zdecydowanej poprawie nastrojów. Powstała w zeszłym tygodniu luka bessy (1656-1673 pkt) stanowi mocny opór. Wciąż spada dzienny MACD, co sugeruje, że trwająca zwyżka to jedynie ruch powrotny.
Obok KGHM, o ponad 4% zwyżkuje też Dębica i Orbis. Zyskują największe spółki: TP (+1,3%), PKN Orlen (+1,9%) i Pekao (+0,4%).