Zamknięcie na tej wysokości nie pozwala jednak mówić jeszcze o przebiciu, a tym samym sygnałach dalszej poprawy, zwłaszcza że niezbyt dobrze o potencjale popytu świadczy spadek wolumenu w miarę kolejnych zwyżek. Kontrakty zaczęły na lekkim plusie, ale tradycyjnie już w pierwszej godzinie było bardzo spokojnie i kurs tkwił w niewielkim horyzoncie. Do odbicia doszło zaraz po rozpoczęciu kasowego, ale szybko została ona zgaszona. Kolejna taka próba miała miejsce pół godziny później, ale choć była bardziej zdecydowana to jednak w okolicach 1651 pkt. pojawiła się aktywniejsza podaż nie pozwalając bezpośrednio zagrozić oporowi na 1656 pkt. W rezultacie na rynku zapanowała względna stabilizacja, ale po kolejnych nieudanych testach zakończyła się ona osłabieniem. Nie było ono głębokie i po zebraniu sił półtorej godziny przed końcem byki przystąpiły do kolejnego ataku. Tym razem kurs dość szybko wyszedł ponad poprzednie szczyty i co okazało się skutecznym impulsem dla dalszej zwyżki. Granica 1656 pkt. została w ostatnich minutach sesji naruszona, ale na zamknięciu kurs powrócił do niej.
Pierwszy z ważniejszych oporów nie został sforsowany i to właśnie, pomimo w sumie niezłej wymowy sesji, może dawać najbardziej do myślenia. Bariera ta zlokalizowana w połowie świecy ze środy na wysokości 1656 pkt. otworzyłaby drogę do ataku na znacznie silniejsze ograniczenia w postaci dolnej granicy konsolidacji na 1667 pkt., a zwłaszcza luki bessy w przedziale 1684-1696 pkt. Do czasu zamknięcia okna wzrosty traktować należy jako ruch powrotny, zwłaszcza że tuż powyżej przebiega sforsowana linia listopadowej fali zwyżkowej. O ile jednak są spore szanse, że już dziś popyt spróbuje pokonać testowany właśnie opór, to można mieć spore wątpliwości czy wystarczy mu sił by uporać się z ostatnimi z powyższych barier. Wystarczy bowiem zwrócić uwagę na zmniejszający się w ostatnich dniach wolumen świadczący, że zwyżka jest w dużej mierze zasługą biernej podaży. Również ze strony wskaźników nie brak powodów do ostrożności. Najszybsze z nich dały wprawdzie sygnały kupna, ale np. MACD nadal opada poniżej średniej zwiększając tempo, a ROC choć powoli wspina się do linii neutralnej to ciągle pozostaje w strefie ujemnej. Te przesłanki nie pozwalają więc jeszcze na większy optymizm i choć można oczekiwać, że dzisiejsze notowania zaczniemy nieco wyżej to jednak w dalszej części powinna pokazać się aktywniejsza podaż. Może to skutkować osłabieniem, a najbliższy z oporów może na zamknięciu nadal stanowić skuteczną zaporę.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1640, 1631, 1618
Oporu - 1656, 1667, 1684