Reklama

ECM: Komentarz walutowy 03.02.04

Coraz więcej czynników zaczyna ponownie "grać" przeciwko dolarowi: mało realistyczne plany budżetowe na 2005 rok, fakt znalezienia rycyny w amerykańskim Senacie, a także coraz mniejsze szanse, co do osiągnięcia porozumienia podczas szczytu G-7. Tym samym nie dziwi fakt, że EUR/USD ponownie powraca do trendu wzrostowego.

Publikacja: 03.02.2004 12:42

Dzisiaj nie ma istotnych danych makro, więc dużą rolę będzie odgrywać technika. Z kolei na naszym rynku złoty nadal poddawany jest silnej presji politycznej - odrzucenie planu Hausnera zapowiedział PIS, co powoduje, że wszyscy zaczynają liczyć na PO. Tymczasem pierwsze pakiety ustaw mogą trafić do Sejmu już w tym miesiącu...

ŚWIAT: Wczorajsze dane makro z USA odnośnie indeksu ISM w przemyśle za styczeń, mimo, że okazały się nieco lepsze niż miało to miejsce przed miesiącem, to jednak nieco rozczarowały, zwłaszcza, jeżeli wziąć pod uwagę odczyt Chicago PMI z piątku. Jak podał Instytut Zarządzania Podażą, wskaźnik zyskał na wartości 0,2 pkt. i wyniósł 63,6 pkt., wobec szacunków na poziomie 64,0 pkt. Rynek na ten fakt zareagował jednak pozytywnie i na EUR/USD osiągnęliśmy poziom figury 1,24. Wczoraj jednak pisałem, że w kontekście zbliżającego się szczytu G-7 każdy większy spadek EUR/USD będzie wykorzystywany do kupna. I tak też się stało. W realizacji takiego scenariusza dodatkowo "pomogły" wczorajsze informacje, które napłynęły z Białego Domu. Prezydent George Bush przedstawił Kongresowi projekt budżetu na 2005 roku, który przez wielu obserwatorów szybko został uznany za mało realny. Założono w nim redukcje deficytu budżetowego do 364 mld USD z planowanych na ten rok rekordowych 521 mld USD, a do 2009 roku ma on spaść do 237 mld USD. Jednocześnie jednak założono 7 proc. wzrost wydatków na obronność, przy czym szacunki te nie uwzględniają dalszego finansowania operacji militarnych w Iraku i Afganistanie. Co zatem ma być sposobem na zmniejszenie deficytu budżetowego? Zdaniem administracji Busha większa ściągalność i tak już obniżonych podatków, co będzie możliwe dzięki większemu wzrostowi gospodarczemu. Planuje się także cięcia w niektórych wydatkach społecznych i wzrost aktywizacji zawodowej, co ma ożywić rynek pracy. W opinii obserwatorów założenia te służą raczej retoryce przedwyborczej. Jednak, jeżeli tak może wyglądać kolejna kadencja George?a Busha to raczej nie wróży to zbyt dobrze notowaniom dolara i stąd widoczna od godzin nocnych ich wyprzedaż. Inwestorów "zeelektryzowały" również informacje o znalezieniu groźnej rycyny w budynku Senatu. Dodatkowo służby specjalne ostrzegają przed możliwościami ataków terrorystycznych przy wykorzystaniu samolotów, ponownie powróciła, zatem cała kwestia zagrożenia terroryzmem.

Dzisiaj danych makro nie było wiele. O godz. 12:00 Eurostat podał, że w grudniu stopa bezrobocia w strefie euro utrzymała się na niezmienionym poziomie 8,8 proc. Z kolei ceny produkcji sprzedanej przemysłu wzrosły o 1,0 proc. r/r, wobec szacunków na poziomie 1,1 proc. r/r. Kolejne informacje dopiero jutro - kluczowe dane odnośnie PMI i ISM w usługach za styczeń.

Technicznie zwyżka zatrzymała się dzisiaj na poziomie oporu 1,2595. W kontekście jutrzejszych danych makro można spodziewać się zniżki w rejon figury 1,25. Do końca tygodnia powinniśmy jednak zanotować wyższe poziomy niż obecne, przyczyny tego są znane.

POLSKA: Wczoraj rząd poinformował, że pierwsze ustawy związane z planem Hausnera trafią pod obrady Sejmu jeszcze w lutym. Jak poinformował Maciej Bukowski, wicedyrektor departamentu analiz z MGPiPS projekty ustaw zostaną skierowane do Sejmu w trzech blokach dzięki czemu łatwiejsze będzie ich przyjęcie przez parlament. Łącznie mają one przynieść 16 mld zł oszczędności. W pierwszym bloku znajdą się ustawy dotyczące indeksacji i weryfikacji rent i emerytur, w drugim kwestia emerytur rolniczych. Najprawdopodobniej Sejm rozpocznie nad nimi pracę na posiedzeniu zaplanowanym na 17-20 lutego, jednak ostatecznych decyzji można oczekiwać dopiero w kwietniu. Sejmowe prace wyraźnie pokażą, jakie są szanse na parlamentarne poparcie planu oszczędnościowego rządu. Tymczasem wczoraj Krzysztof Janik, przewodniczący klubu parlamentarnego SLD, zapowiedział przeprowadzenie dalszych konsultacji z pozostałymi partiami opozycyjnymi. Tyle, że wiele one raczej nie dadzą, propozycje rozmów odrzuciło Prawo i Sprawiedliwość, a Liga Polskich Rodzin ma, co najmniej dziwaczne propozycje podatkowe. Zagadkowe może być zachowanie Samoobrony, która już nieraz "wspomagała" rządową koalicję. Najprawdopodobniej powróci zapewne temat rozmów z partią Romana Jagielińskiego.

Reklama
Reklama

W najbliższym czasie na rynku będzie, zatem nadal nerwowo. Nie można jednak wykluczyć nieznacznego umocnienia się złotówki w rejon 1,0 proc. odchylenia po słabej stronie parytetu. Naszej walucie może pomóc oczekiwanie na jutrzejszą aukcję 2-letnich obligacji o wartości 2,6 mld zł.

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama