Nie jest to dobry prognostyk jeśli chodzi o możliwość wyraźniejszej poprawy w najbliższym czasie, chociaż z drugiej strony bliskość kolejnego wsparcia przynajmniej dziś daje pewne szanse na uniknięcie głębszej przeceny. Kontrakty zaczęły od symbolicznego spadku, ale przez pierwszą godzinę nie działo się nic ciekawego i panowała spokojna konsolidacja. Ostrożność co do dalszego przebiegu sesji sugerowały jednak nieudane próby dłuższego przejścia na plus, a obawy te potwierdziły się zaraz po rozpoczęciu kasowego, kiedy to w ślad za indeksem kontrakty zdecydowanie ruszyły w dół. Przecena trwała zaledwie kilkadziesiąt minut, ale wystarczyła by zaatakować wsparcie na poziomie 1631 pkt. W jego pobliżu doszło do lekkiego odbicia, które jednak było tylko korektą i po niecałych dwóch godzinach doszło do kolejnego, tym razem już skuteczniejszego testu. Nowe minimum nie przetrwało długo, gdyż popyt znowu przystąpił do odrabiania strat. Rynek powrócił ponad wspomnianą granicę, ale niedźwiedzie nie dały za wygraną przejmując inicjatywę. Przyniosło to test silnej bariery na 1618 pkt., ale dzięki uspokojeniu w końcówce udało się ją ostatecznie obronić.

Niewykorzystana szansa na wyraźniejsze przebicie oporu, jaki znajduje się w połowie czarnej świecy z poprzedniej środy na 1656 pkt. nie jest dobrym sygnałem jeśli chodzi o możliwość poprawy w najbliższych dniach. Po niewielkich obrotach towarzyszących ostatnim wzrostom jest to bowiem kolejna oznaka niewielkiego potencjału byków, który nie pozwala na optymizm. Przecena potwierdziła natomiast, że to podaż ma obecnie przewagę, co znacznie zwiększa groźbą dalszego osłabienia. Obecnie bykom pozostaje praktycznie jeden mocniejszy argument, którym jest obronione wczoraj, choć nie bez trudu, wsparcie na linii trendu łączącej dna z 26 listopada i 29 stycznia biegnącej aktualnie na poziomie ok. 1621 pkt. Nie znaczy to, że w obliczu tej bariery można spodziewać się kapitulacji podaży, która ma za sobą większość przesłanek. Jedną z nich jest nadal negatywny układ wskaźników. Na niektórych szybkich oscylatorach ważność zachowały sygnały kupna, ale już np. %R powrócił do strefy neutralnej. Coraz większe obawy budzi MACD, który większa tempo spadków i zbliża się do linii równowagi. W tej sytuacji choć można oczekiwać nieco aktywniejszej walki ze strony popytu już dzisiejsza sesja może przynieść kolejne testy powyższego ograniczenia. Na początku powinno być wprawdzie dość spokojnie, ale w trakcie dnia możliwe jest osłabienie i należy liczyć się z tym, że jego efektem będzie przynajmniej mocne naruszenie wsparcia.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1621, 1603, 1583

Oporu - 1631, 1645, 1656