Obroty były niższe od środowych, ale zbliżone do średnich miesięcznych. W handlu posesyjnym niewiele się działo - AHI zakończyło na +0,14%. Ważne dla rynków może okazać się rozpoczynające się dzisiaj spotkanie grupy G7 na Florydzie. Spotkanie ma być m.in. poświęcone sytuacji na rynku walutowym. Na dzisiejszą sesję duży wpływ mogą zaś mieć informacje z rynku pracy - stopa bezrobocia i liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych. Sytuacja techniczna rynku po wczorajszej sesji nie zmieniła się, indeksy są blisko linii rocznych trendów wzrostowych a duże wyprzedanie rynku przemawia za odbiciem.
Sesja w USA prawdopodobnie nie będzie mieć wpływu na nasz rynek. U nas w tym tygodniu sesje mocniejsze przeplatają się ze słabszymi. Wczoraj przyszła kolej na nieco słabszą. Na początku sesji co prawda doszło do zwyżki, ale miała ona miejsce przy niskich obrotach. W rezultacie rynek po dotarciu w pobliże tegotygodniowych szczytów zaczął się osuwać (również przy niewielkich obrotach). Obroty były nieco wyższe od środowych, ale wyraźnie mniejsze od notowanych na przełomie poprzedniego i tego tygodnia. To wskazuje na niewielką aktywność ze strony inwestorów instytucjonalnych. Na wykresie WIG20 uformowała się niewielka czarna świeca z długim górnym cieniem. Indeks po raz kolejny nie zdołał uporać się z luką bessy 1656 - 1673 pkt. Luka ta jest obecnie pierwszym istotnych oporem. Jej test powinien zadecydować o dalszej koniunkturze na rynku. Mimo, że na razie indeks zawraca w dół od luki jej pokonanie w perspektywie kilku sesji jest wciąż możliwe. Na wykresie świecowym sytuacja nadal wygląda podobnie do tej z drugiej połowy listopada, kiedy po kilkuseryjnej konsolidacji poniżej luki bessy rynek ruszył w górę. Układ ostatnich świec wskazuje na nieco większą przewagę strony popytowej. Wskaźniki techniczne dają dość niejednoznaczne sygnały. Średnioterminowe wyglądają lekko pesymistycznie, krótkoterminowe, takie jak oscylator stochastyczny czy MACD (Dema) wygenerowały na ostatnich sesjach sygnały kupna.