Szybko jednak te gorsze dane zaczęto interpretować, jako oddalające w czasie podwyżki stóp procentowych. Po kilkudziesięciu minutach handlu, na rynku zapanował już optymizm a indeksy powoli pięły się w górę. Notowania zakończyły się blisko dziennych maksimów a na wykresach indeksów ukształtowały się wysokie białe świece. Obroty na obu rynkach spadły, ale były zbliżone do średnich miesięcznych. W handlu posesyjnym niewiele się działo - AHI zakończyło na -0,002%. Obraz techniczny rynku się poprawił. Szybkie wskaźniki wygenerowały w piątek sygnały kupna. Na wykresie sytuacja wygląda bardzo podobnie jak w drugiej połowie listopada ub. r., kiedy rynek po kilkudniowej spadkowej korekcie powrócił do trendu wzrostowego. W tym tygodniu rynek nie dostanie wielu danych makro - najważniejszy będzie czwartkowy raport dotyczący sprzedaży detalicznej. W takiej sytuacji większy wpływ na to, co będzie się działo na rynku akcji może mieć rynek walutowy. Piątkowo - sobotnie spotkanie grupy G7, co prawda niczym istotnym nie zaowocowało, ale może stać się pretekstem do lekkiego umocnienia dolara.

Sesja w USA przełoży się pozytywnie na nasz rynek. Na początku sesji WIG20 najprawdopodobniej będzie testował górne ograniczenie luki bessy z 28 stycznia - 1673 pkt. Jeżeli ten poziom uda się dziś pokonać prawdopodobna będzie zwyżka indeksu w pobliże 1700 pkt. Krótkoterminowo rynek wygląda lekko optymistycznie. Szybkie wskaźniki, takie jak oscylator stochastyczny czy MACD (Dema) wygenerowały w końcówce tygodnia sygnały kupna. Na wykresie WIG20 układ świec z ostatnich dwóch tygodni jest zbliżony do układu z drugiej połowy listopada. Podobnie jak wtedy, indeks od ośmiu sesji konsoliduje się poniżej obszernej luki bessy. Jeżeli analogia miałaby być dalej kontynuowana, to dzisiaj indeks powinien zamknąć lukę a na wykresie powinna utworzyć się wysoka biała świeca, testująca 1700 pkt.