Poprawa sytuacji technicznej nie ulega wątpliwości. Przede wszystkim unieważniony został sygnał sprzedaży w postaci wspomnianej luki bessy. Za jednym zamachem udało się powrócić do górnego ograniczenia styczniowej konsolidacji. Jednocześnie bariera 1700 pkt może nieco ostudzić zapędy byków. Widać to było już dzisiaj. Jeżeli jednak dobre nastroje się utrzymają, to być może jesteśmy w przededniu nowego etapu hossy. Taką wymowę miałoby pokonanie szczytu z września zeszłego roku.

Po raz pierwszy od dłuższego czasu duże spółki rosną dzisiaj znacznie szybciej niż średnie (MIDWIG +1,4%). Ponownie przewodzi KGHM (ponad 4%). Blisko 3% rośnie TPSA. W przypadku KGHM mamy do czynienia z dalszym ciągiem wybicia ze styczniowej konsolidacji. Spadek z 3 lutego mógł sugerować, że wybicie było fałszywe. Ten sygnał jest już oczywiście nieaktualny.