Obroty obniżyły się zarówno na NYSE, jak i na Nasdaq?u, w obu przypadkach mieściły się poniżej średnich miesięcznych. W handlu posesyjnym również nic ciekawego się nie działo - AHI zakończyło spadkiem o 0,02%. W sytuacji technicznej rynku niewiele się zmieniło. Dzisiaj żadnych istotnych danych makro nie będzie, można zatem przypuszczać, że notowania będą mieć tak mało ciekawy przebieg jak wczorajsze. Niskie obroty w trakcie wczorajszej sesji mogą jednak sugerować, że w trakcie dzisiejszej sesji dojdzie do nieco wyraźniejszej korekty, zamknięcia na indeksach powinny jednak wypaść blisko wczorajszych poziomów odniesienia.
Sesja w USA nie wpłynie w istotny sposób na nasz rynek. Istotniejsze będzie to, że wczoraj WIG ustanowił historyczne maksimum a WIG20 jest blisko wrześniowego szczytu. To powinno wyraźnie poprawić atmosferę. Na otwarciu prawdopodobny jest wzrost, który ma szansę być kontynuowany w pierwszych kilkudziesięciu minutach notowań. W dalszej części sesji może rozpocząć się jednak realizacja zysków, która ściągnie indeksy do poziomów wczorajszych zamknięć. Najważniejszym na dziś oporem dla WIG20 jest wrześniowe maksimum intraday - 1743 pkt. Najprawdopodobniej poranna zwyżka zakończy się nieco poniżej tego poziomu (być może blisko 1730 pkt). Osłabienie w dalszej części notowań najprawdopodobniej nie sięgnie jednak niżej niż do 1700 pkt. To obecnie pierwsze ważne wsparcie. Na wykresie WIG20 w dalszym ciągu można mówić o realizacji scenariusza listopadowego. Jeżeli scenariusz będzie się i dziś realizował, to po wczorajszej wysokiej białej świecy (odpowiednik świecy z 1 grudnia), powinna utworzyć się świeca z niewielkim korpusem i obustronnymi cieniami (zdecydowanie dłuższy górny cień), zamkniecie powinno zaś wypaść na około 1710 pkt. Następne 3 kolejne sesje mogą jednak przynieść niewielką korektę - do około 1685 pkt.