Stosunkowo blisko są wprawdzie kolejne bariery popytowe, ale takie zachowanie może dać pretekst przynajmniej do ich mocniejszych testów. Pomimo mało ciekawych sesji za oceanem u nas otwarcie wypadło na lekkim plusie. Po kilkunastu minutach kurs ruszył do oporu w strefie 1770-1772 pkt., który udało się przebić bez problemów. Było to impulsem dla dalszej zwyżki, która szybko wyniosła rynek w pobliże 1790 pkt. Był to jednak kluczowy moment, gdyż na tym poziomie nastąpił zwrot i zdecydowane osłabienie, jeszcze przed rozpoczęciem kasowego. Kurs zszedł poniżej wsparcia na 1748 pkt., a przecenę udało się zahamować dopiero tuż po południu. Podjęta próba powrotu ponad powyższą barierę skończyła się jednak tylko lekką konsolidacją w jej okolicach, a na dwie godziny przed końcem niedźwiedzie znów zaatakowały. Celem spadków było tym razem kolejne z istotnych wsparć na poziomie 1735 pkt. Naruszenie sprowokowało byki do obrony, ale odbicie szło im dość opornie. Niemniej jednak zamknięcie wypadło nieco wyżej i do przełamania nie doszło.
Rynek coraz wyraźniej zaczyna konsolidować się po mocnych wzrostach jednak piątkowa świeca powstała w obrębie tego horyzontu ma lekko negatywną wymowę. Świadczy ona bowiem, że w okolicach ostatnich szczytów i tuż powyższej można spodziewać się aktywniejszej podaży, ale nie tylko nieskuteczna próba kontynuacji wzrostów nie pozwala na zbytni optymizm. Niekorzystnym sygnałem jest również pokonanie wsparcia w połowie korpusu z wtorku na wysokości 1748 pkt. i to przy stosunkowo dużym wolumenie. Osłabienie nie pozostało bez wpływu na sytuację wskaźników zwłaszcza tych najszybszych, z których większość pozostała wprawdzie w strefach wykupienia, jednak jest bliska wygenerowania sygnałów sprzedaży. Nieco lepiej prezentują się ROC i MACD utrzymujące się w trendach zwyżkowych, ale już MACD-histogram zaczyna świadczyć o zmniejszającym się potencjale byków. Powyższe elementy sugerują więc możliwość ataków na kolejne wsparcia, z których najbliższe znajduje się na wysokości 1735 pkt. Tworzy go górna granica konsolidacji ze stycznia i choć na razie to właśnie ona jest wystarczającą zaporą dla spadków, to jednak podaż pokazała, że potrafi ściągnąć kurs w te okolice. Przebicie byłoby sygnałem zapowiadającym głębszą korektę i spadki nawet do listopadowej linii trendu biegnącej aktualnie na 1655 pkt. Przy obecnych poziomach kursu już dzisiejsza sesja może przynieść próbę sforsowania, tym bardziej że argumentem dla niedźwiedzi może być dalsze osłabienie w USA. Można jednak oczekiwać ponownej obrony tej granicy i zwłaszcza naruszenie powinno wywołać reakcję popytu. W takim wypadku możliwe jest uspokojenie, a w dalszej części dnia także wzrostowe odbicie.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1735, 1720, 1692
Oporu - 1770, 1790, 1800