Szala zwycięstwa w pewnym stopniu przechyliła się na korzyść niedźwiedzi. Trudno jednak na razie wyciągać jednoznaczne wnioski z dzisiejszego osłabienia. Przede wszystkim indeks nie wyszedł ze wspomnianej strefy konsolidacji. Wsparcie przebiega na poziomie 1712-1720 pkt. Zdecydowanie negatywnym sygnałem będzie spadek poniżej 1712 pkt, czyli szczytu z września ub.r. Oznaczałoby to, że wybicie z pierwszej połowy lutego było fałszywe. Naszemu rynkowi nie sprzyja sytuacja w USA. Indeks S&P 500 nie może wyjść z krótkoterminowego trendu bocznego.

Przecena objęła praktycznie wszystkie duże spółki. Kiepsko wygląda obraz techniczny Pekao. Dzisiejszy silny spadek (-3%) zanegował wcześniejsze wybicie ponad szczyty z października ub.r. i stycznia (o czym pisałem wczoraj). Mimo dużego wykupienia do dzisiaj była szansa na łagodną korektę. Teraz niestety należy się spodziewać osłabienia większej skali.