Wiele wskazuje na to, że RPP już wkrótce dokona zmian w zakresie prowadzonej polityki monetarnej. Podczas pierwszego regularnego posiedzenia członkowie Rady zapowiedzieli zmianę nastawienia w polityce pieniężnej na restrykcyjne. Złoty umocnił się po tym, jak RPP pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie i zapowiedziała, że kolejnych obniżek stóp najprawdopodobniej już nie będzie.

Ostatni tydzień lutego był również dla inwestorów bardzo nerwowy ze względu na przyszłość planu J. Hausnera, która zostanie rozstrzygnięta w ciągu najbliższych dni. Wicepremier przekazał posłom informacje, że wydatki publiczne zostaną ograniczone o 54,4 mld PLN, czyli o ponad 4 mld więcej niż pierwotnie zakładano. Na rynku pojawiły się również informacje sugerujące, że Platforma Obywatelska może nie poprzeć planu naprawy finansów publicznych, co w znaczącym stopniu osłabiło złotego do poziomu 4,0 proc. odchylenia od dawnego parytetu.

Ministerstwo Finansów jest zdania, że poziom długu publicznego nie przekroczy 55 proc. Zgodnie z szacunkami Ministerstwa dług za 2003 rok powinien zamknąć się na poziomie 51 proc. PKB. Ostateczne szacunki dotyczące wysokości długu publicznego za 2003 rok poznamy pod koniec kwietnia. Wiceminister finansów Ryszard Michalski uważa, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej złoty zacznie odrabiać straty.

W ciągu tygodnia złoty tracił również ze względu na duże zlecenia sprzedaży PLN przez inwestorów zagranicznych. Piątkowe osłabienie złotego to efekt końca miesiąca, który obserwujemy już od przesz pół roku. W czwartek były prowadzone rozmowy SLD złotego członkami partii R. Jagielińskiego, którego poparcie będzie wystarczające aby przegłosować ustawy dotyczące planu J. Hausnera.

W rozpoczynającym się tygodniu uwaga rynku zdecydowanie skupi się wokół sceny politycznej. Kwestia przyjęcia bądź odrzucenia planu J. Hausnera zostanie ostatecznie rozstrzygnięta podczas głosowań w Sejmie. Pierwsze głosowanie odbędzie się już w połowie tygodnia. Jego pomyślny wynik umocni złotego, jednak wcześniej możemy spodziewać się ponownie większej nerwowości na rynku złotego.