Spory wzrost na wczorajszej sesji w USA przypisywany jest dobrym danym
makro. Na pierwszy rzut oka trudno znaleźć coś, co byłoby impulsem do
takiego wzrostu cen. Dynamika dochodów i wydatków gospodarstw domowych nie
była znacząco różna od prognoz. Dynamika wydatków na inwestycje budowlane
spadła o 0,3% zamiast, jak chcieli analitycy, wzrosnąć o 0,3%. Wreszcie