Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 02.03.2004 07:58

Spory wzrost na wczorajszej sesji w USA przypisywany jest dobrym danym

makro. Na pierwszy rzut oka trudno znaleźć coś, co byłoby impulsem do

takiego wzrostu cen. Dynamika dochodów i wydatków gospodarstw domowych nie

była znacząco różna od prognoz. Dynamika wydatków na inwestycje budowlane

spadła o 0,3% zamiast, jak chcieli analitycy, wzrosnąć o 0,3%. Wreszcie

Reklama
Reklama

wskaźnik ISM dla sektora przemysłowego spadł i to na dodatek mocniej niż się

spodziewano. Zamiast wynieść 62 wyniósł 61,4. Różnica może nie jest

znacząca, ale sam fakt spadku przecież nie mógł ucieszyć rynku. A jednak to

właśnie ten wskaźnik był przyczyną takiej poprawy nastrojów, a właściwie

jedna z jego składowych dotycząca zatrudnienia. Sam wskaźnik spadł, ale

właśnie składowa dotycząca rynku zatrudnienia wzrosła z 52,9 na 56,3. To

Reklama
Reklama

wystarczyło. Mamy tu zresztą dwie sprawy. Po pierwsze zatrudnienie jest

teraz oczkiem w głowie każdego inwestora i każdy choćby cień szansy na

poprawę, jest odbierany optymistycznie. Po drugie w piątek mamy w planie

szczegółowy raport o amerykańskim rynku pracy i wczorajsze dane odebrano

jako zapowiedź nieco lepszych danych. Amerykanie lubują się w statystycznych

sztuczkach i punktem zaczepienia dla byków był także fakt, że wczorajsza

Reklama
Reklama

wartość ISM to czwarty z rzędu miesiąc, w którym przekroczono poziom 60 pkt.

Ponoć zdarzyło się to tylko 9 razy w ciągu ostatnich 20 lat. Spirala się

więc nakręcała.

Z informacji dotyczących samych spółek warto może wymienić wzrost Intela

mimo, że spółka była przedmiotem obniżenia rekomendacji przez J.P. Morgan do

Reklama
Reklama

"neutralnie" z "doważaj". To samo dotknęło konkurenta Intala, firmę AMD.

Coca-Cola była jedną z dwóch spółek wchodzących w skład DJIA, które straciły

na wczorajszej sesji. Powodem był artykuł w Wall Street Journal o śledztwie

jakie prowadzą władze federalne związanym z przypuszczeniem (doniesienie

złożone przez byłego pracownika) wystąpienia nieprawidłowości w raportach

Reklama
Reklama

finansowych oraz możliwości defraudacji.

Notowania po sesji nie były już tak interesujące. AHI nieco spadł, o 0.36%

jako odreagowanie poprzedniego wzrostu indeksu Nasdaq100. Obecnie kontrakty

w USA mieszają się dokładnie w okolicy swoich fair value.

Wzrost za oceanem ma szansę pomóc naszym bykom. Jest szansa, że zaczniemy

Reklama
Reklama

sesję od zwyżki. Nie jestem jednak pewien, czy zwyżką ją skończymy. Jak już

wspomniałem we wczorajszym komentarzu po sesji, zastanawiam się, czy

przypadkiem nie mamy do czynienia z klinem zwyżkującym. Wczorajszy poziom

emocji i tempo zwyżki martwi. Naturalnie moje obawy nie przekładają się

jeszcze na zmianę pozycji. Na to potrzeba sygnałów sprzedaży. Kontrakty.gif

Indeks.gif Takim sygnałem może być np. zamknięcie wczorajszej luki na

wykresie indeksu, czyli spadek jego wartości pod 1730 pkt. Dla kontraktów

wsparciem jest wczorajszy dołek na 1736 pkt. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama