W połowie sesji atmosfera jednak się pogorszyła i indeksy zawinęły w dół. Do końca sesji już niewiele się działo, indeksy zakończyły blisko dziennych minimów. Obroty na obu rynkach wzrosły. Inwestorzy nie dostali wczoraj istotnych danych makro. Opublikowany został jedynie raport firmy Chalanger, Gray&Christmas dotyczący planowanych zwolnień w korporacjach. Nie wywarł jednak większego wpływu na rynek. Lekko negatywny wpływ miały jednak sugestie Alana Greenspana dotyczące możliwości podwyżki stóp procentowych. W handlu posesyjnym nastroje się poprawiły - AHI wzrosło o 0,38%. Na przebieg dzisiejszych notowań wpływ mogą mieć dane dotyczące aktywności w sektorze usług oraz beżowa księga FED. Najważniejszy dla rynku będzie jednak piątkowy raport dotyczący sytuacji na rynku pracy.

Sesja w USA nie będzie mieć większego wpływu na nasz rynek. Może się przełożyć jedynie na lekkie osłabienie notowań na początku sesji. Wystarczającym wsparciem dla WIG20 może okazać się wczorajsze minimum - 1767 pkt. Nieco poniżej tego poziomu znajduje się jeszcze ważniejsze wsparcie - przełamany poprzedni szczyt na 1760 pkt. Po osłabieniu na początku sesji, prawdopodobne jest odbicie w dalszej części notowań. Pierwszy ważny opór dla WIG20 to poniedziałkowe zamknięcie - 1783 pkt. Sesja prawdopodobnie będzie charakteryzować się niską zmiennością i niższymi, niż w trakcie dwóch poprzednich sesji, obrotami. W perspektywie kilku sesji najbardziej prawdopodobna jest konsolidacja notowań, podobna do tej jaka miała miejsce w styczniu i lutym. W przypadku WIG20 może ona mieć miejsce w przedziale 1760 - 1800 pkt. W styczniu i lutym, po takiej konsolidacji rynek wybił się dołem. Niewykluczone, że i tym razem tak będzie.