Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 09.03.2004 07:58

My pamiętamy - taki napis wyryły niedźwiedzie na wczorajszych byczych

nagrobkach. Mowa oczywiście o bezrobociu, a że właśnie wspomnienie tych

fatalnych danych miało udział we wczorajszej zniżce świadczy fakt, że na

rynku obligacji rentowność znowu mocno spadła i tak na przykład 5-cio

latki -0,248% do 2,74 a 10-cio -0,144 do 3,77% Biorąc razem ostatnie dwa dni

Reklama
Reklama

rentowność spadła najmocniej od września. Gołym okiem widać, że coś w tym

pięknym świecie jest nie tak. Dynamiczny rozwój gospodarki, świetlane

perspektywy, niemal brak zagrożeń (wystąpienie Greenspana), a rentowność

obligacji spada ? Inwestorzy wyraźnie mówią - gospodarka wcale nie rozwija

się tak szybko, na rynku pracy dno i żadnej szybkiej podwyżki stóp

procentowych nie będzie. Niby dla rynku akcji na razie dobrze, ale takie

Reklama
Reklama

myślenie to po prostu odkładanie wyroku, możliwe że nawet mocniejszego, gdy

stopy trzeba będzie podnosić, tyle że już przy coraz słabszym wzroście

gospodarczym.

Wspomnienie bezrobocia było jednak tylko jednym z czynników. Na ustach

inwestorów był głównie Intel, który ucierpiał ponad 4% w wyniku raportu

przygotowanego przez badającą rynek komputerowy spółkę IDC. Według niej

Reklama
Reklama

słaba sprzedaż pecetów obniży w tym roku sprzedaż chipów Intela i dynamika

wzrostu pozostanie jednocyfrowa do 2008 roku. To mocno przeceniło cały

Nasdaq, wraz z konkurentami. Sektor półprzewodników był wczoraj najgorszy na

rynku.

Oliwy do ognia dodał coroczny list Buffetta do akcjonariuszy. Gdyby

Reklama
Reklama

inwestorzy nie dostali raportu w sprawie Intela, zupełnie nikt by nie

zwrócił na to uwagi. Zresztą tak właśnie było przed sesją, bo opinie Buffeta

inwestorzy poznali już w weekend. Jednak po wspomnianym raporcie słowa

Buffetta miały podatny grunt. Oprócz zaprezentowania znowu dobrych wyników

inwestycyjnych powiedział, że uważa akcje za przewartościowane i nie widzi

Reklama
Reklama

teraz nic atrakcyjnego do kupna. Nie widząc okazji inwestycyjnych (waluty

wykorzystał w zeszłym roku) zwiększył trzykrotnie udział gotówki w portfelu

z zeszłorocznego 10,28 mld $ do 31,26 mld $. To daje do zastanowienia, gdy

gość którego firmy płacą 2,5% wszystkich amerykańskich podatków podejmuje

taką decyzję i tak krytycznie ocenia rynek akcji.

Reklama
Reklama

Z reszty spółek oczywiście na indeksach odbił się Kodak spadający -3,5%, ale

to informacja znana przed rozpoczęciem sesji, więc nikogo nie przestraszy.

Wszystko to stworzyło bardzo ciekawą sytuację na wykresach. Dow.gif

Nasdaq.gif SP500.gif Nikt jeszcze nie powie, że padły sygnały sprzedaży, ale

chyba każdy widzi, że rynek jest na krawędzi rozpoczęcia głębszej korekty.

A co na naszym rynku ? No cóż, chyba wszystko zostało już napisane w

ostatnich komentarzach, a uaktualniając to o zachowanie USA, zaczniemy

oczywiście na minusach. Proszę jednak nie oczekiwać, że rozczarowanie sesją

USA przełożymy od razu na jakiś duży spadek. Za dobre są nastroje. Hossa ma

to do siebie, że ignoruje częściowo złe informacje, a potęguje dobre. Tak

też powinno być i na naszym rynku, szczególnie jeśli uwzględnić, że motorem

naszego wzrostu nie są głównie nastroje na rynkach zagranicznych, ale

zagraniczni inwestorzy, a to dość duża różnica dla przebiegu wzrostów.

Najbliższe i najważniejsze teraz wsparcie na czwartkowych dołkach

Kontrakty.gif Indeks.gif Dzisiaj poza zasięgiem, ale ogłoszona w

"Rzeczpospolitej" hossa na pierwszej stronie potwierdza tylko moje

"Weekendowe" obawy MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama