Dzisiaj o 14:30 opublikowane zostaną dane o deficycie handlowym i rynek spodziewa się, że będzie on nieco niższy. Czy jednak, aby na pewno i czy "zadowoli" to inwestorów? Tego pewnym być nie można. Z kolei u nas kolejny dobry dzień dla złotówki, który przynosi dalsze jej umocnienie w relacji do koszyka. Tak jak się tego spodziewano przetarg 10-letnich obligacji okazał się udany, a popyt nieznacznie przekroczył podaż.
ŚWIAT: Ostatnie dni przynoszą sporą zmienność nastrojów wśród inwestujących na międzynarodowym forexie. Wczoraj jak widać nie wzięli oni sobie zbytnio do serca wypowiedzi sekretarza Snowa i wysokie poziomy EUR/USD zostały wykorzystane do sprzedaży euro i zakupów "zielonych". Wieczorem nie mieliśmy żadnych istotnych informacji, a mimo tego kurs w przeciągu 3 godzin zniżkował o blisko 150 pkt. Oczywiście można to tłumaczyć tym, że dzisiaj rozpoczynają się publikacje ważnych makroekonomicznych figur, które zakończą się dopiero w piątek i tym samym rynek pomału zaczyna je dyskontować. Tyle, że dzisiejsze informacje o deficycie handlowym za styczeń będą bardzo trudne do przewidzenia, a raczej reakcja na nie. Oficjalnie oczekuje się blisko 1 mld USD spadku w styczniu do 41,6 mld USD, co tłumaczy się słabym dolarem, który powinien wpływać pozytywnie na amerykański eksport. Z drugiej jednak strony coraz większy jest import towarów z Chin, co może zburzyć całe wcześniejsze rozumowanie. Wydaje się jednak, że większe prawdopodobieństwo jest, że dane te będą pozytywne dla dolara. Technicznie możliwa jest zwyżka notowań EUR/USD max. w rejon 1,2330, jednak później powinien przeważyć znów trend spadkowy i zniżka w rejon 1,2190.
POLSKA: Pozytywne echo zeszłotygodniowych głosowań nad pierwszymi ustawami z planu Hausnera i krążące po rynku informacje, że nasz rynek zaczynają napływać świeże kapitały z zagranicy zachęcone dodatkowo naszym coraz bliższym wstąpieniem do Unii, powodują, że dzisiaj przetestowaliśmy wskazywany wcześniej poziom 1,5 proc. odchylenia po słabej stronie parytetu. I bardzo prawdopodobna jest dalsza kontynuacja tej pozytywnej tendencji. Przetarg 10-letnich obligacji tak jak się tego spodziewano zakończył się powodzeniem. Resort finansów sprzedał wszystkie oferowane papiery o wartości 1,7 mld zł- zgłoszony popyt wyniósł 2,1 mld zł, a średnia rentowność 6,618 proc. Dzisiejsza prasa donosi, że według raportu Narodowego Banku Polskiego po naszym wstąpieniu do UE ceny konsumpcyjne mogą wzrosnąć o maksymalnie 1,6 pkt. proc., jednak nie spowoduje to przekroczenia tegorocznego celu inflacyjnego założonego na poziomie 2,5 proc. r/r wobec 1,7 proc. r/r zanotowanych w styczniu. Technicznie najbliższym celem dla wzmacniającego się złotego są okolice 1 proc. odchylenia po słabej stronie parytetu.
Marek Rogalski
Analityk walutowy