Informacje ze spółek były lekko pozytywne - lepsze wyniki kwartalne Goldman Sachs oraz podniesione prognozy Eastman Chemical i Limited. Obroty tak na NYSE, jak i na Nasdaq?u obniżyły się, ale były zbliżone do średnich miesięcznych. W sytuacji technicznej niemal do żadnych zmian nie doszło. Rynek zachował się wczoraj słabo. Indeksy nie pokonały jednak poziomów poniedziałkowych minimów a obroty były niższe. Wczorajszy spadek można zatem traktować w kategoriach utwardzania lokalnego dna. Rynek jest wyraźnie wyprzedany i bardziej podatny na 2-3 proc. odbicie na najbliższych sesjach niż na pogłębienie spadków. Pewien wpływ na przebieg dzisiejszych notowań mogą mieć dane dotyczące zamówień na dobra trwałego użytku. Jeśli przekroczą oczekiwania, mogą zostać wykorzystane za pretekst do wzrostu rynku.

Wczorajsza sesja na naszym rynku była dosyć mocna (na tle Eurolandu). Taką relatywną siłę widać też było na rynku węgierskim. A to sugeruje, że za wczorajszym wzrostem stał kapitał zagraniczny. Mało klarowna sesja w USA może wczorajszy optymizm nieco schłodzić, co może skutkować lekkim osłabieniem w początkowej fazie notowań. Pierwszym wsparciem dla WIG20 jest już 1725 pkt (połowa wczorajszej białej świecy) i blisko tego poziomu osłabienie może się zakończyć. W dalszej części sesji prawdopodobna jest stopniowa poprawa notowań. Pierwszy opór to połowa czarnej świecy z 18 marca - 1738 pkt. W krótkim terminie najważniejsze znaczenie ma jednak ubiegłotygodnowy szczyt na poziomie 1760 pkt (w cenach zamknięcia). W tych okolicach rozpoczęte wczoraj odbicie może zostać wyhamowane. Szybkie wskaźniki techniczne po wczorajszej sesji wygenerowały sygnały kupna i przemawiają za lekką poprawą notowań na najbliższych sesjach.