Na stacji w Tokio znaleziono "bombę", która okazała się głupim żartem. Na
rynki na szczęście równocześnie dotarła informacja zarówno o bombie, jak i
jej dementi. Z kolei w Warszawie faktycznie do wybuchu doszło, ale "nie
można tutaj mówić o ataku terrorystycznym", gdyż wybuchła butla z gazem w
jednym z pawilonów handlowych (przy ulicy Tamka). 20 22 MP