Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 07.04.2004 19:32

Obawy co do dzisiejszej sesji potwierdziły się. Nie chodzi tu bynajmniej o

spadek cen, ale o aktywność na rynku. Fakt zbliżającej się przerwy

świątecznej oraz sprzeczne sygnały napływające na rynek zniechęcają do

odważniejszych decyzji. Inwestorzy oczekują, że ktoś decyzje podejmie za

nich, a oni się jedynie "podepną". To oczekiwanie trochę się przeciągało.

Reklama
Reklama

Gracze, którym nie w smak było pozostanie na święta z papierami na rachunku,

pozbywali się balastu. Nie była to jakaś poważna podaż, ale popyt też nie

był wielki, więc ceny powolutku się obniżały.

Końcówka sesji to nieco większa podaż. Nie dotyczyła ona jednak całości

rynku, ale wybranych spółek. Fakt, że tych z grupy najcięższych, ale mimo

wszystko nie była to jakaś paniczna wyprzedaż. Sporo ucierpiały papiery TPS,

Reklama
Reklama

gdyż pojawiły się pogłoski, że pozostawiony w dyspozycji MSP pakiet prawie

4% spółki, ma pojawić się na rynku. W końcówce słabiej też zachowywały się

papiery KGH i PKN. Ostatnia godzina notowań wygląda mało obiecująco. Jednak

chyba jest za wcześnie by załamywać ręce. Gdyby spadek miał miejsce przy

innych nastrojach, to może byłaby szansa, by przerodził się w coś więcej.

Jednak szanse na pojawienie się większej tendencji spadkowej są raczej małe

Reklama
Reklama

właśnie ze względu na to, że wielu graczy tego oczekuje (mała baza). Trwa to

już od paru dni. Taki spadek jak dzisiejszy tylko potwierdza te oczekiwania.

Niestety można się obawiać, że zwrot rynku będzie zaskoczeniem dla tej

większości. Kto ma sprzedawać, gdy nastroje na rynku są fatalne? Malutka

baza stawia pod znakiem zapytania trwałość spadku.

Reklama
Reklama

Można się zastanawiać, gdzie spadek może się zatrzymać, albo co sprawi, że

zniżka się "uprawomocni". Tu oczywiście potrzebne jest pokonanie jakiegoś

kluczowego wsparcia. W przypadku kontraktów terminowych pierwszym wsparciem

są okolice konsolidacji w okolicy 1805-1810 pkt. Kontrakty01.gif W przypadku

indeksu za wsparcie można uznać okolice 1795-1800 pkt. czyli dołek z 2

Reklama
Reklama

kwietnia. Indeks01.gif W tej chwili można przyjąć, że rynek poddał się

korekcyjnemu spadkowi. Pesymistyczne nastroje sugerują, że to jeszcze nie

koniec wzrostów. Można zatem sądzić, że po tej korekcie ponownie będziemy

świadkami ataku na szczyty. Nie jest wykluczone, że szczyty te zostaną

poprawione. Wtedy nastroje zdecydowanie by się zmieniły. Pojawienie się

Reklama
Reklama

euforii będzie sygnalizować zbliżający się koniec tendencji. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama