Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 08.04.2004 08:51

Sesja była wyjątkowo nudna. Pierwsza godzina handlu to osuwanie się po

rozczarowaniu pierwszymi wynikami i napiętą sytuacją w Iraku, później niemal

cała sesja bardzo wąskiej konsolidacji i na koniec jedynie chwilowe

wystraszanie krótkich pozycji, związane ze zdementowanymi później plotkami z

Iraku. Ogólnie sytuacja na wykresach bez większych zmian, które na pewno

Reklama
Reklama

nadejdą wraz z rozkręceniem się sezonu wyników.

Publikacje spółek były wczoraj największym ciężarkiem. Oczekiwania były

bardzo optymistyczne, a jak na razie Nokia obniża prognozy, rozczarowuje

Alcoa pierwsza spółka z Dow (przy takiej hossie na towarach), czy w końcu to

samo Seagate. O tym, że zmieniło to oczekiwania rynku co do kwartalnych

publikacji najlepiej widać było w czasie sesji po Yahoo, które zamiast być

Reklama
Reklama

"grzane" pod posesyjne wyniki, od dwóch dni mocno spada. Skoro wszyscy tak

zmienili oczekiwania, to chyba reakcja na publikację (nie ważne jaką) jest

oczywista - większość się myliła i wzrost wczoraj po sesji 10%. Pomogło to

AHI +0,13% ale to nie jest jeszcze ten etap, w którym wyniki spółek ustawiać

będą nastroje w Eurolandzie i z góry przesądzać o kierunku w USA.

Co prawda dzisiaj w trakcie sesji dorzuci się jeszcze do tego General

Reklama
Reklama

Electric, oraz liczba nowych wniosków od bezrobotnych (PPI znowu

przełożone), ale to chyba tez nie będzie głównym argumentem inwestorów.

Dzisiaj powinniśmy oglądać dalszy ciąg rozgrywki przestraszonych Irakiem i

chcących wziąć na siebie ryzyko 3 dniowego (w USA w poniedziałek jest sesja)

weekendu. Sytuacja w Iraku jest bardzo niepewna, a bolesne to dla rynków

Reklama
Reklama

szczególnie teraz, gdy ropa jest na szczytach i wszyscy boją się inflacji

(podwyżek stóp procentowych). Wczoraj znowu w górę, dodatkowo po

informacjach, że spadły zapasy w USA.

O stopach procentowych rynek porozmyślać będzie jeszcze musiał po

dzisiejszej decyzji Banku Anglii. Komunikat o godz. 13:00 i tutaj dyskutuje

Reklama
Reklama

się albo o podwyżce stóp, albo jedynie o pozostawieniu ich na dotychczasowym

poziomie. Ta pierwsza decyzja przypomni inwestorom w Stanach, że Fed także

będzie musiał pójść tym śladem, a w Eurolandzie zmniejszy oczekiwania

(próżne jak na razie) na obniżkę stóp przez EBC.

Skoro nie było jakiegoś byczego dramatycznego zwrotu w USA, ani Yahoo po

Reklama
Reklama

sesji nie porwał do wzrostu całego rynku, to GPW nie może dzisiaj liczyć na

metamorfozę i atak funduszy przed Świętami. Wczorajsza sesja mocno popsuła

nastroje i dzisiaj prędzej będziemy tylko bronić się przed głębszym

spadkiem, niż próbować wracać na ostatnie szczyty. Piszę tak nie tylko z

powodu wczorajszej słabej sesji na GPW, czy w USA. Trzeba też pamiętać, że

jest to ostatnia sesja przed 4 dniowymi Świętami, a choć do tej pory nasz

rynek nie bał się terrorystów, to zaangażowanie polskich wojsk w Iraku nie

było do tej pory tak wyraźne i w Polskiej strefie do tej pory było bardzo

spokojnie. W tym tygodniu mocno się to zmieniło i choć na 99% należy

zakładać brak ataków w Polsce, czy brak ataków na polską bazę w Iraku, to

nastrojów te wszystkie informacje nie poprawiają. Jest oczywiście i dobra

informacja - jak Święta miną spokojnie, byki będą miały dodatkowy argument.

O ile przetrwają do wtorku. Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama