Do takich wniosków skłoniły inwestorów m.in. dobre dane dotyczące tygodniowej liczby nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (najniższy poziom od 3,5 roku). Do tego dołożyły się jeszcze informacje o niższej od oczekiwań kwietniowej sprzedaży Wal-Mart oraz badanie prawidłowości prowadzenia ksiąg w Citigroup. W rezultacie w połowie sesji indeksy notowały istotne spadki. Później jednak do gry wkroczył spekulacyjny kapitał, korzystający z dużego wyprzedania rynku, dzięki czemu ostatnie godziny handlu przyniosły częściowe odreagowanie spadku. Obroty były nieco wyższe od tych ze środy, ale mieściły się ponownie poniżej średnich z ostatniego miesiąca. W handlu posesyjnym niewiele się działo - AHI wzrosło o 0,03%. Na wykresach indeksów utworzyły się czarne świece, ale z dolnymi cieniami. Rynek jest wyprzedany i bardziej podatny na odbicie na najbliższych sesjach, niż na kontynuację spadku. O nastrojach podczas dzisiejszej sesji mogą przesądzić dane z rynku pracy, najważniejsza będzie liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych. Dla rynku, prawdopodobnie, najlepiej by było, gdyby dane nie odbiegały istotnie od oczekiwań. Gorsze mogą bowiem zrodzić obawy o trwałość ożywienia w gospodarce, lepsze zwiększą prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych.

Sesja w USA o niczym nie przesądza i nie powinna mieć dużego znaczenia dla naszego rynku. Wczoraj rynek zanotował kolejny spadek, podobnie zresztą jak węgierski. W dalszym ciągu można przypuszczać, że zaangażowanie w polskie akcje zmniejszają przede wszystkim inwestorzy zagraniczni. Tym bardziej, że wczoraj agencja Fitch, ze względu na niestabilność polityczną, obniżyła perspektyw ratingów dla Polski oraz sektora bankowego. Co ciekawe, jeszcze w ubiegłym tygodniu ta sama agencja podwyższała perspektywy ratingów dla giełdowych banków. WIG20 na początku wczorajszej sesji zbliżył się do strefy ważnych wsparć: 1694 - 1707 pkt. W tych okolicach pojawił się większy popyt i w efekcie doszło do odbicia, które utrzymało się do końca sesji. Obroty wyraźnie wzrosły i były najwyższe od 22 kwietnia. Spokojne zachowanie rynku przez większą część sesji (za wyjątkiem słabego początku) stwarza szanse, przynajmniej na wyhamowanie spadku na najbliższych sesjach. Fakt, że ma ono miejsce w pobliżu ważnych wsparć przemawia lekko na korzyść strony popytowej. Może też oznaczać, że po krótkiej stabilizacji, dojdzie do wyraźniejszego odbicia. Najważniejszym w krótkim terminie oporem jest ubiegłotygodniowa luka bessy: 1771 - 1782 pkt. Dzisiejsza sesja może mieć względnie spokojny przebieg. Rynki Eurolandu będą czekać na dane z USA, u nas może być podobnie. Pierwszym ważnym oporem dla indeksu jest środowe zamknięcie - 1735 pkt. Pierwsze wsparcie to 1722 pkt, ważniejsze - 1707 pkt.