Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 14.05.2004 08:59

Inflacja, wysokie ceny ropy no i oczywiście "strach" przed podwyżką stóp

procentowych. To są główne i w kółko wałkowane powody spadków w Stanach. Gdy

na tamtejszym rynku dochodzi do wzrostu cen, to mamy komentarze, że możliwa

podwyżka jest już zdyskontowana i gracze większą uwagę zwracają na

rozwijającą się gospodarkę. Wczorajsza sesja podpadała pod pierwszą wersję.

Reklama
Reklama

Można ją było rozwinąć, bo akurat podano PPI, który okazał się wyższy od

prognoz właśnie dzięki wysokim cenom energii.

Poza wspomnianymi "strachami" na sesji nie działo się zbyt wiele. Przed jej

rozpoczęciem podano kilka ciekawych wyników finansowych, a sama sesja była

dość spokojna. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif SP500_dzienny.gif Wal-Mart

zanotował wynik nieznacznie lepszy od oczekiwań, ale szef spółki wyraził

Reklama
Reklama

zaniepokojenie wysokimi cenami benzyny, których dalszy wzrost wpłynie na

zachowania konsumentów, a to może odbić się na przyszłych wynikach spółki.

Dobry wynik podał także Disney (wzrost zysku o 71%). Ponownie słabo wypadła

Altria po obniżce rekomendacji wydanej przez Goldman Sachs.

Dla nas to wszystko ma raczej ograniczone znaczenie. Dziś pojawiło się kilka

ciekawych wyników dotyczących naszych spółek i to wydaje się w tej chwili

Reklama
Reklama

najważniejsze. Grupa Prokom zarobił nieco mniej od prognoz. Analitycy

spodziewali się 18 mln złotych, a spółka podała, że udało jej się osiągnąć

jedynie 12,9 mln złotych. Za to lepiej wypadł PKN, a to przecież znacznie

"cięższa spółka". Tu wynik osiągnął poziom 397 mln złotych, podczas gdy

prognozowano 306 mln złotych. To pomoże bykom. Tak samo jak pomoże wynik

Reklama
Reklama

TPS. TPS jako grupa zarobiła 611 mln złotych, a oczekiwano 503 mln złotych.

Nie należy także zapominać, że dziś rozstrzygać się będzie przyszłość rządu

Belki. Sejmowe expose premiera zacznie się o 11:00. Na wieczór planowane

jest głosowanie nad wotum zaufania dla rządu. Jeśli nie zostanie uchwalone

to pewnie nic wielkiego nie powinno się stać. I tak porażka przy pierwszym

Reklama
Reklama

podejściu jest już wkalkulowana.

I wreszcie dane makro. Dziś mamy ich trochę. Po pierwsze o 11:00 zostanie

opublikowana dynamika PKB strefy euro w I kw. O 14:30 skaczemy do Stanów i

tam otrzymujemy dane o inflacji na poziomie konsumentów oraz dynamikę

zapasów przedsiębiorstw. 45 minut później czeka nas publikacja kwietniowej

Reklama
Reklama

dynamiki produkcji przemysłowej oraz wykorzystania mocy produkcyjnych.

Kolejne 30 minut i mamy wstępny odczyt majowego wskaźnika nastrojów

konsumenckich liczonego przez Uniwersytet Michigan. Kwadrans później, ale

już w Polsce podany zostanie wskaźnik CPI oraz kwietniowa podaż pieniądza.

Kwiecień to zwykle wzmożona aktywność kredytowa. Tym bardziej, że był to

ostatni miesiąc przed akcesją i zmianą zasad dotyczących zakupów wielu

towarów w tym samochodów i materiałów budowlanych. Istnieje możliwość

pojawienia się "impulsu". Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama