W tej sytuacji nadal niezbyt duże są wkrótce szanse na anulowanie negatywnych sygnałów i nawet w optymistycznym wariancie można oczekiwać najwyżej przejściowej konsolidacji. Początek notowań przypominał schemat z czwartku. Po wzrostowym otwarciu kurs ruszył lekko do góry, ale szybko się ustabilizował. Tuż po rozpoczęciu kasowego popyt doprowadził do kolejnego wzrostu, jednak nie zdołał on zagrozić oporowi na poziomie 1651 pkt. Tuż poniżej doszło bowiem do wyhamowania i inicjatywę przejęły niedźwiedzie. Nie była to wprawdzie przecena mocna, ale powoli rynek osuwał się coraz niżej niwelując całą zwyżkę i powracając ostatecznie w okolice otwarcia. Po kilku nieskutecznych próbach przełamania na półtorej godziny przed końcem nastąpiło kolejne odbicie. Jego celem były poranne maksima, ale wyjście powyżej nie powiodło się. Końcówka przyniosła ponowne osłabienie, a na zamknięciu kurs stracił jeszcze kilka punktów.
Na wykresie powstała niewielka świeca położona w dolnych partiach poprzedniego korpusu. Układ ten daje formację harami oznaczającą wyczerpywanie się potencjału spadków i dającą szansę na stabilizację w najbliższych dniach. Oprócz tego za taką możliwością przemawia duże wyprzedanie rynku. Przesłanki te nie zmieniają jednak niekorzystnej sytuacji i jest mało prawdopodobne by stały się impulsem dla większej poprawy. Na optymizm nie pozwala chociażby kilka położonych blisko oporów. Pierwszym z nich jest strefa 1647-1651 pkt., a problemy jakie byki miały już w tych okolicach nie są dobrym prognostykiem jeśli chodzi o możliwość większego wzrostu. Nie ma bowiem co liczyć by przy takich siłach popyt zdołał uporać się ze znacznie silniejszymi barierami podażowymi, jak okolice 1680-1681 pkt. nie mówiąc już o luce bessy w przedziale 1698-1716 pkt. Większość wskaźników też potwierdza poważną słabość rynku. MACD osuwa się pozostając głęboko w strefie ujemnej, a ROC po krótkim odbiciu znowu zaczyna kierować się w dół i jest coraz bliższy zanegowania niewielkiej pozytywnej dywergencji. Biorąc pod uwagę powyższe elementy wysoce prawdopodobny jest więc w perspektywie kolejnych kilku dni wariant zakładający stabilizację pomiędzy ostatnim minimum i następnym wsparciem, czyli strefą 1623-1628 pkt., a oporami w przedziale 1671-1681 pkt. Dzisiejsze notowania zapowiadają się spokojnie. Popyt powinien postarać się o podciągnięcie kursu nie wykluczając próby przetestowania oporu w obrębie 1647-1651 pkt.. Niedźwiedzie nie poddadzą raczej tej bariery bez walki i w jej pobliżu możliwa jest lekka konsolidacja. Na większe wzrosty trudno więc wprawdzie liczyć, ale sesja powinna zakończyć się na lekkim plusie.
Bieżące poziomy - FW20M4
Wsparcia - 1628, 1623, 1610
Oporu - 1651, 1671, 1681