Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 26.05.2004 15:20

Ciężka sesja czeka dziś amerykańskie byki. Wczorajszy wzrost był imponujący,

a dzisiaj nie za bardzo ma co go podtrzymać. Dane wyglądają (jedynie

wyglądają) na gorsze, ropa cały czas przy szczytach (bez zmian od

wczorajszego zamknięcia), a do dołu ciągnąć będzie Boeing - inwestorzy

sprzedawać będą akcje po tym, jak Pentagon przesunął ogłoszenie wyników

Reklama
Reklama

przetargu. Sumując SP -2 NQ -3 czyli niegroźna realizacja zysków po

wczorajszym rajdzie. Wracając do tego rajdu, to ja pisałem już, że zawsze

takie zachowanie rynku jest dla mnie sygnałem, że to nie będzie trwały

ruch - tzw. wspinaczka po ścianie strachu. Nie znaczy to jednak, że wczoraj

zrobiliśmy lokalny szczyt. Teraz nastroje będą bycze i wystarczy, że na

przykład dzisiejsze zapasy benzyny przyczynią się do spadku cen ropy. Wtedy

Reklama
Reklama

znowu mamy wzrost i potwierdzenie wczorajszego technicznego sygnału kupna.

SP500.gif SP500_d.gif To jednak tylko jak na razie gdybanie. Po naszym rynku

widać jednak, że nie tylko ja spodziewam się takiego rozwiązania. Kontrakty

wyszły na nowe maksy 1667 pkt. rozciągnęły bazę do +10 pkt. i pilnie

obserwują nie tyle wzrost indeksu, co wzrost obrotów jaki wyraźnie widać w

czasie tej wspinaczki. Wszystko przy oddającym plusy BUX. Czy jest lepsze

Reklama
Reklama

potwierdzenie na to, że to większy kapitał stawia od wczoraj popyt ? 66 67

MP.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama