Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 27.05.2004 09:00

Nie ma co ukrywać, że wczorajsza sesja w Stanach nie należała do

porywających. Po ostatnim mocnym wzroście nie udało się powtórzyć tego

samego w dniu kolejnym. Nasdaq.gif i SP500.gif poprawiły jeszcze swój

dorobek. Nie udało się to jednak indeksowi Dow.gif Nieco lepsza sytuacja

tych dwóch pierwszych wynika z wczorajszego dużego zainteresowania spółkami

Reklama
Reklama

z sektora półprzewodników. Ogólnie sesję należy odebrać pozytywnie. Popytowi

udało się utrzymać wysokie poziomu cen po wybiciu z niedawnej konsolidacji.

To już coś. Nikt tak na prawdę chyba nie liczył na powtórkę. W końcu

zagrożenia, o których się mówi przez ostatnie dni wcale nie zniknęły. A i

dane makro wczoraj nie mogły zachwycać.

Sprzedaż nowych domów spadła o prawie 12%. Jest to największy spadek od 10

Reklama
Reklama

lat. Czy mamy w końcu do czynienia z tym, na co czekamy już od dłuższego

czasu? Chyba za wcześnie na takie wnioski. Można przypuszczać, że dane te

spowodują, że teraz temat nieruchomości będzie częściej pojawiał się w

komentarzach i opracowaniach. To był sygnał, że coś tam może zacząć się

dziać. Ceny nie spadają na łeb na szyję więc nie ma co panikować. Zresztą

mniejsza sprzedaż nowych domów może być odebrana pozytywnie jako mniejsza

Reklama
Reklama

podaż na rynku, a tym samym mniejsza presja na spadek cen. Problem w tym, że

ceny nieruchomości nie zależą jedynie od ilości wybudowanych domów, ale

również od kosztu pieniądza. Obserwowane ostatnie zmniejszenie się wolumenu

refinansowanych kredytów wyraźnie wskazuje, że wzrost długoterminowych stóp

procentowych jest zauważane przez rynek.

Reklama
Reklama

Wróćmy do sesji. 17 z 30 spółek wchodzących w skład indeksu DJIA zyskały

wczoraj na wartości. Ta liczebna przewaga nie pomogła jednak indeksowi jako

całości, który nieco stracił na wartości. Nawet mimo niewielkiego spadku cen

zmory ostatnich dni, czyli ropy naftowej. Ropa ropą, ale przecież to nie ją

się wlewa do baku. Za to cena benzyny wczoraj wzrosła więc spadek cen ropy

Reklama
Reklama

został przez rynek zignorowany. Spadek DJIA to w dużej mierze wynik zjazdu

Verizon Communications o 3%. To reakcja na rynku na raport o wzroście

znaczenia komunikacji przez Internet. Spółka SBC Communications straciła

wczoraj 2,3% po informacji o dogadaniu się ze związkami i podpisaniu

porozumienia dotyczącego zatrudnienia z firmie. Analitycy obawiają się, że

Reklama
Reklama

odbije się to na wynikach spółki i obniżają prognozy tychże.

W Stanach wczoraj spokojnie, w Azji dziś spokojnie, kontrakty za oceanem

mieszają się w okolicach zera. W takim wypadku nie należy spodziewać się

żadnych fajerwerków na otwarciu naszej sesji. Przebieg sesji także nie musi

być za nadto zajmujący. W końcu przebywamy w konsolidacji. Czy ponownie

zaatakujemy lukę bessy? Byłoby to ciekawe, ale wątpię, czy zakończy się

sukcesem. Kontrakty.gif Indeks.gif Ciekawie zapowiadają się dane makro w

USA. O 14:30 mamy w planie pierwszą rewizję dynamiki PKB w I kw 2004 r.

Spodziewane są nieco lepsze dane. Czeka nas także cotygodniowy raport o

liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Tu wielkich zmian się

nie oczekuje (spadek o 10k). KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama