Po wczorajszej końcówce nikt nie chce teraz sprzedawać, a już paręnaście
punktów wyżej na indeksie mamy szczyty, będące jednocześnie oporem na
początku luki bessy z 10 maja. Do wyjścia ponad ten poziom potrzeba
poważniejszego kapitału, a spokój na zachodnich giełdach nie zachęca do jego
użycia. Bujamy się więc od ponad pół godziny w obszarze 1-2 pkt. na indeksie