Początkowy wzrost DJIA nie przetrwał długo, a jego miejsce szybko zajęła stabilizacja tuż poniżej poprzedniego zamknięcia. Na rynku technologicznym nastroje były nieco lepsze, ale zainicjowaną po godzinie wspinaczkę do góry trudno nazwać wyraźniejszym ruchem. Wskazówek nie dały publikowane dane makro. Wydatki i dochody osobiste w kwietniu były nieco wyższe od oczekiwań, ale z kolei słabszy indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan przypomniał o zagrożeniach w postaci ewentualnej podwyżki stóp, czy rosnących cen ropy. Niewielkie wrażenie na graczach zrobił bardzo dobry odczyt majowego wskaźnika aktywności gospodarczej regionu Chicago - Chicago PMI, który wyniósł 68 pkt. wobec spodziewanych 62 pkt. Na wykresach uformowały się potwierdzające niezdecydowanie i niewiele wnoszące małe świece. Nieco lepsze wrażenie robi niewielki biały korpus na Nasdaq Composite, ale DJIA też nie cofnął się głęboko pozostając w górnych partiach wzrostów z poprzedniego dnia. Najważniejszymi oporami w perspektywie kolejnych tygodni pozostają dla obu wskaźników linie trendów spadkowych - dla DJIA z lutego biegnąca obecnie na 10385 pkt., a na Nasdaq ze stycznia na poziomie 2025 pkt.
Trudno spodziewać się by sesja w USA zaważyła mocniej na dzisiejszym zachowaniu naszego parkietu. Piątkowe notowania pomimo, że upływające w spokojnej atmosferze mają lekko pozytywną wymowę i dają szanse na próby zamknięcia luki bessy z 10 maja. Rynek nie cofnął się bowiem głęboko pozostając w obrębie oporu, a dziś popyt może wykorzystać właśnie brak sesji za oceanem by zaatakować górną granicę na wysokości 1700 pkt. Przełamanie w cenach zamknięcia byłoby pozytywnym sygnałem, który powinien przynieść ruch przynajmniej do górnej linii niewielkiego kanału wzrostowego przebiegającej aktualnie na 1730 pkt. W takim wypadku można też będzie brać pod uwagę scenariusz zakładający podejście w najbliższych tygodniach do kolejnej istotnej bariery podażowej w strefie 1771-1783 pkt. Możliwość poprawy sugerują inne przesłanki techniczne, jak choćby układ MACD i ROC, które kontynuują wzrosty po wygenerowaniu sygnałów kupna. Pewnym czynnikiem ryzyka jest natomiast skomplikowana sytuacja polityczna w naszym kraju oraz zagrożenie atakami terrorystycznymi, o którym przypomniały sobotnie wydarzenia w Arabii Saudyjskiej. Nie wydaje się jednak by te ostatnie elementy, przynajmniej dziś, popsuły znacząco sentyment. Można więc oczekiwać, iż sesja przyniesie dalszą zwyżkę i już w pierwszej fazie możliwy jest test górnej granicy luki. W dalszej części zwłaszcza po naruszeniu oporu może dojść do uspokojenia i stabilizacji, ale utrzymanie rynku powyżej na zamknięciu nie jest bez szans.