Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 08.06.2004 17:11

Pisanie o takiej sesji to dzielenie włosa na czworo. Cały czas bowiem bujamy

się w ramach ostatniej konsolidacji i paradoksalnie im dłużej ona trwa, tym

trudniej się z niej wyrwać. Oprócz wyborów, głosowania nad wotum (choć ja

już prawie nie mam wątpliwości, że przegrane), czwartkowego święta, doszło

jeszcze zamknięcie Nasdaq i NYSE w piątek, co już praktycznie wyklucza

Reklama
Reklama

handel na piątkowej sesji. Kto robi sobie długi weekend w funduszach, ten

dzisiaj sprzedawał i jutro będzie grał na przeczekanie.

Nie można jednak powiedzieć, że dzisiaj fundusze zrobiły wyprzedaż z powodu

dłuższego weekendu. To byłoby trochę naginanie wykresu indeksu/kontraktów,

do tego co się działo na rynku. A działo się bardzo niewiele, bo obroty

tylko 196 mln i choćby tylko to sprawia, że do interpretacji sesji należy

Reklama
Reklama

podchodzić bardzo ostrożnie. Co prawda kontrakty maksa zrobiły na otwarcie i

niemal minimum na koniec sesji, ale rozpiętość sesji zaledwie 16 pkt. a do

tego spadek to nic innego jak ukaranie porannego optymizmu, bo do zamknięcia

mamy tylko 2 pkt. na minusie.

Oczywiście jeśli technicy spojrzą na wykres, to będą mówić, o umocnieniu

oporu w okolic ostatnich szczytach wig20.gif wig20fut.gif Kontrakty01.gif

Reklama
Reklama

Indeks01.gif Ale jeśli ktoś ma długie pozycje, to zaraz powie, że to

akumulacja i przygotowanie do ataku na opór. Ja na razie dalej nie widzę

szybkiego rozwiązania tych wszystkich wątpliwości i neutralnego nastawienia

do rynku zmienić nie mogę. Na pewno nie po takiej sesji. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama