Od tego momentu rozpoczęły się spadki wartości wspólnej waluty względem dolara. W ostatnich dniach nabrały one szczególnie dużego impetu. Pierwsza fala wyprzedaży EUR/USD pojawiła się po wypowiedziach szefa amerykańskiego banku centralnego, który zasygnalizował gotowość do zdecydowanych posunięć w przypadku konieczności ograniczenia presji inflacyjnej.
Dziś podczas sesji azjatyckiej notowania EUR/USD zniżkowały do 1,2000 z poziomu 1,2100 jaki mieliśmy na zakończeniu wczorajszej sesji nowojorskiej. Spadki te zostały wywołane wypowiedziami szefa regionalnego oddziału FED Williama Poola. Zapowiedział on bowiem, że amerykański bank centralny może podnosić stopy szybciej niż spodziewają się tego niektórzy analitycy. Wcześniejsze wypowiedzi Greenspana oraz ostania W. Poola pokazały, że FED nie ma zamiaru zbyt biernie przyglądać się ewentualnemu wzrostowi presji inflacyjnej. Taki ton wypowiedzi sprzyja rzecz jasna wartości amerykańskiej waluty.
Obecnie ważnym poziomem na rynku EUR/USD jest 1,1980 - wsparcie wynikające z III poziomu Fibonacciego fali wzrostowej, która zaczęła się na poziomie 1,1760 a zatrzymała na 1,2350.