Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 18.06.2004 15:16

Co dzisiaj w USA. Można książkę na ten temat napisać, ale poeta na myśli

może mieć tylko jedno - wygasanie kontraktów i opcji. Obroty mogą być więc

zdecydowanie większe, szczególnie w końcówce sesji. Podobnie zmienność. W

poniedziałek właśnie na dzień "trzech wiedźm" (czterech) będzie powoływać

się Euroland i wynik sesji w USA raczej zignoruje. A z wydarzeń to

Reklama
Reklama

oczywiście jest kwestia deficytu, który raczej zostanie odebrany jako

negatywna informacja. Co prawda Fed Fund Futures spadły do 5% szansy na 50

pb, ale w tak dużą podwyżkę nikt już nie wierzył, więc deficyt da więcej

strachu, niż nadziei. Strach powinien też męczyć rynku w związku z ropą. Po

pierwsze w Iraku znowu zamachy, po drugie w Norwegii strajki i ograniczenie

dostaw ropy, po trzecie znowu weekend co prowokuje podaż w końcówkach sesji,

Reklama
Reklama

no i w końcu po czwarte coraz bliżej do oddania władzy w Iraku, co znowu

nasili zamachy terrorystyczne. Ale jak wspomniałem, wcale nie musi to

przynieść spadku indeksów. Sesja jest nietypowa i trzeba o tym pamiętać. U

nas dalej trzymamy się szczytów i został kwadrans do ważnej ostatniej pół

godziny sesji, istotnej pod kątem kursu rozliczeniowego czerwcowej serii. 59

60 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama