Akceleratorem tych wzrostów stały się informacje o deficycie na rachunku obrotów bieżących Stanów Zjednoczonych. Okazało się bowiem, że w pierwszym kwartale tego roku deficyt ten zwyżkował do rekordowego poziomu 144,9 mld USD. Dane o deficycie ponownie więc negatywnie zaskoczyły uczestników rynku. Wprawdzie informacje z ostatnich miesięcy mówiące o napływie kapitału zagranicznego na rynki finansowe w USA, wskazują na to, że deficyt ten nadal jest dobrze finansowany, to dane o jego sukcesywnym wzroście nadal niepokoją inwestorów. przypomnijmy, że oczekiwali oni, że deficyt C/A wyniósł w I kw. 142 mld USD.

Ważniejsze dane gospodarcze ze Stanów Zjednoczonych napłyną na rynek dopiero pod koniec tygodnia. Szczególną uwagę inwestorów zwróci publikacja wskaźnika nastrojów konsumentów - Michigan Sentyment. Zainteresują się też oni ostatecznymi danymi o wzroście gospodarczym odnotowanym w USA w I kwartale tego roku. Również pod koniec tygodnia będziemy się mogli zapoznać z publikacją indeksu IFO obrazującego nastroje panujące w biznesie niemieckim.

Z technicznego punktu widzenia EUR/USD przebywa w fazie konsolidacji pomiędzy 1,2165 a 1,1950. Wybicie się z tego przedziału wyznaczy dalszy ruch kursu.