Rynek wykazuje minimalne oznaki życia. Co jakiś czas małe drgnięcie lub
skurcz. Gdyby nie to, można by było sądzić, że mamy do czynienia z
nieboszczykiem. Do śmierci jeszcze daleko, ale takie sesje z pewnością nie
potwierdzają aspiracji, by giełda warszawska miała być głównym rynkiem dla
Europy Wschodniej. Powoli takie deklaracje zaczynają śmieszyć i budzą